polonia mon amour

É un libro. É anche un archivio in italiano, po polsku, en français, in english, auf deutsch... Per ragionare su Polonia, Est/Ovest, Europa del Centro, Europa Mediana, Europa tout court. Parole-chiave: storia, memoria, geo-storia, geo-politica, cultura/e, lingue/traduzione. Le (prime) intersezioni: Italia-Polonia. Germania-Polonia. Ucraina-Polonia. Russia-Polonia. Francia-Polonia. polonia-UE. Il Novecento da ripensare.
venerdì, 06 marzo 2009

NEW: www.polonia-mon-amour.eu

Questo blog è migrato Qui. We are Here. Je suis Ici. Jestem Tutaj.

postato da pawelawski alle ore marzo 06, 2009 12:33 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
categoria: blog, post in italiano, post in francese, post in inglese, post in polacco

giovedì, 05 marzo 2009

la crisi e l'est

CRISI: BANCHE CENTRALI EUROPA EST, SU NOI NOTIZIE FUORVIANTI
ROMA - Banche centrali e autorita' di controllo dei mercati dell'Europa Centrale e Orientale scendono in campo contro le notizie ''semplificate e fuorvianti'' circolate in questi giorni sulla situazione delle economie dei paesi della regione. In un comunicato congiunto le banche centrali di Repubblica, Ceca, Slovacchia, Polonia, Romania e Bulgaria, cui si sono aggiunte le autorita' di controllo di Ungheria e Polonia, hanno espresso la loro preoccupazione sugli allarmi per i rischi che corrono le banche occidentali a causa della loro esposizione nella regione. Tali speculazioni, spiegano, oltre a ''ignorare totalmente i fondamentali economici di sviluppo nei paesi dell'Europa centro-orientale'' provocano ''un impatto negativo sulle banche che operano in questi paesi'' e ''alimentano percezioni sbagliate che potrebbero inevitabilmente creare danni sia alla regione che all'Europa nel suo complesso''. ANSA - 04/03/2009 18:27
-----------
Unicredit: Profumo, impieghi Est Europa 75 mld su 610 mld
ROMA (MF-DJ) --Ammontano a 75 miliardi gli impieghi di Unicredit nei Paesi dell'Est europeo, su un totale del gruppo di 610 mld. Includendo anche la Turchia, gli impieghi salgono a 90 miliardi. Lo ha detto l'amministratore delegato del gruppo bancario, Alessandro Profumo, rispondendo a una domanda sull'esposizione verso i Paesi dell'Est europeo. La Polonia "e' di gran lunga il primo Paese del nostro centro-est Europa" ha detto Profumo, spiegando che "non sta cosi' male" e pesa per il 7% sugli impieghi totali di Unicredit. Altro Paese importante dell'area per Unicredit e' la Turchia, che pesa sul totale degli impieghi per circa l'1,5%. "Quindi c'e' una frammentazione molto consistente -ha concluso Profumo- I Paesi dell'est sono molto diversi l'uno dall'altro". pev/ren

postato da pawelawski alle ore marzo 05, 2009 19:40 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
categoria: post in italiano, 1989-oggi mittel-centroest-viseg, polacchi-italiani, 2008-crisi

giovedì, 05 marzo 2009

Storia polacca. Libri da leggere

Jerzy Lukowski, Hubert Zawadzki, Polonia. Il paese che rinasce, Postfazione di Marcello Flores, Collana Beit STORIA, 400 pp. + 32 pp. con ill. b/n e a colori f.t., 12 cartine, formato 13,5 x 21 con alette, Prezzo al pubblico € 20,00, Beit casa editrice, Trieste, febbraio 2009
Uno dei paesi più giovani, sorprendenti e dinamici della nuova Unione Europea, con una storia appassionante e drammatica, segnata da periodi di enorme espansione (come la Confederazione polacco-lituana 1569-1791, il cui territorio si estendeva dal Baltico al Mar Nero) cui seguirono le spartizioni di fine Settecento che cancellarono dalle carte geografiche la Polonia, creando una ferita aperta nel cuore dell'Europa. Dopo le inaudite sofferenze delle due Guerre mondiali e le speranze deluse sotto l'egemonia russo-sovietica, ecco infine i fermenti di rinnovamento di
Solidarność, la nuova repubblica, le riforme strutturali, l'adesione all'Unione Europea (2004). Un ritratto nuovo e accurato, che arriva agli ultimi sviluppi della storia recente.
Gli Autori:
-
Jerzy Lukowski insegna Storia della Polonia all'Università di Birmingham; è autore di The Partitions of Poland 1772, 1793 and 1795 (1999) e di The European Nobility in the Eighteenth Century (2003)
-
Hubert Zawadzki è autore di A Man of Honour, uno studio sullo statista Adam Jerzy Czartoryski (1993), Beit casa editrice, Via del Monte Cengio, 11 www.beitcasaeditrice.it, 34127 Trieste TS info@beitcasaeditrice.it - Tel. 040 224486 /Fax 040 5199075

postato da pawelawski alle ore marzo 05, 2009 17:30 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
categoria: post in italiano, leggere libri-racconti-poesie, pl-memo-storia-cultura

mercoledì, 04 marzo 2009

Leggere la letteratura polacca contemporanea (una selezione)

  • Tom 19 kolekcji: Miron Białoszewski - "Pamiętnik z powstania warszawskiego"  
    Tom 20 --- Z głodu i bólu - 
    „Inny świat” Herlinga-Grudzińskiego, którym kończymy naszą serię wydawniczą „Polska Literatura Współczesna”, należy do lektur obowiązkowych, niezależnie od tego, czy figuruje na maturalnej liście, czy nie.

    CZYTAJ TAKŻE:
    • Prawdziwe zmyślenie - "Piękni dwudziestoletni" Marka Hłaski to książka-legenda. Wydana w 1966 r. w Paryżu, w PRL przez ponad dwie dekady oficjalnie niedostępna, bardziej była znana Polakom ze słyszenia niż z lektury. Dziś czyta się ją jako pasjonujące świadectwo epoki.
    • My spomiędzy - „Rodzinna Europa" Czesława Miłosza to szkic o tożsamości Europejczyka z naszych okolic, które nie są Zachodem, ale nie są też i Wschodem.
      W środku mitu - Prawiek i inne czasy" jest książką przełomową w literackiej karierze Olgi Tokarczuk. To właśnie dzięki niej odniosła artystyczny i komercyjny sukces.
      Dzień po końcu świata - „Austeria" jest żałobnym trenem i zarazem weselnym hymnem na cześć życia. Rzadka w naszej literaturze uniwersalność problematyki i artyzm języka czynią z powieści Juliana Stryjkowskiego jedno z największych dokonań polskiej prozy XX w.
    • Absurd jak z Mrożka - Bez niewielkich opowiadań, zwłaszcza tych wczesnych, które ukazują się w naszej kolekcji, Mrożek nie stałby się powszechnie stosowaną w Polsce jednostką pomiaru stopnia odchylenia sytuacji od zdrowego rozsądku.
    • Komizm elektryfikacji - Przed Redlińskim o awansie chłopskim pisano w kategoriach PRL nowomowy, a o autentycznej kulturze wsi - w tonie poetyckim lub z folklorystycznym pietyzmem. „Konopielka" wydobyła komiczne aspekty zetknięcia nowego porządku z tradycyjną kulturą.
    • Tajemnica Obcego - „Weiser Dawidek", debiutancka powieść Pawła Huelle, to książka przesycona judeochrześcijańską symboliką, świeża językowo, lecz daleka od eksperymentu. Co najważniejsze zaś: intrygująca fabularnie, gwarantuje satysfakcję tak zwykłemu czytelnikowi, jak i badaczowi literatury.
    • Rozrachunek - „Ciemności kryją ziemię" i „Bramy raju" Jerzego Andrzejew­skiego to dzieła ważne nie tylko z powodów politycznych.
    • Możliwość zła - Opowiadania Hanny Krall tworzą niezwykłe archiwum Zagłady. To temat szczególny. Krall należy do tych pisarzy, którzy uważają, że nie ma tu miejsca na fikcję literacką.
    • Wszystko jest mową - Rozmowa z Wiesławem Myśliwskim o powieści "Kamień na kamieniu"
    • Kot i pies - "Bezpowrotnie utracona leworęczność" ujawnia podwójną naturę pisarską Jerzego Pilcha - felietonisty chwytającego codzienność i subtelnego literaturoznawcy.
    • Wędrowiec we mgle - „Siekierezada albo zima leśnych ludzi" to nie tylko powieść, do której się wraca, ale też dzieło skupiające w sobie najlepsze cechy całego dorobku literackiego Edwarda Stachury.
    • Wizja artylerzysty - Obecność książki Stanisława Rembeka w kolekcji „Polityki" zasługuje na uwagę, gdyż mimo kilku wznowień jest to pisarz nieznany. Zaważyły względy polityczne: autor „Ballady o wzgardliwym wisielcu" został w PRL skazany na zapomnienie.
    • Polak nad Polakiem - Czego może nas dziś nauczyć Witold Gombrowicz, autor „Trans-Atlantyku"? Przede wszystkim tego, by nie zakrzepnąć w pozornej dojrzałości.
    • Hymn na cześć życia - „Hanemann" to jedna z najpiękniejszych polskich powieści. Książka Stefana Chwina przywraca wiarę w potęgę i moc pełnokrwistych, narracyjnych opowieści, wciągających czytelnika w świat przedstawiony.
    • Podróż do kresu - Gdyby trzeba było dokonać okrutnego wyboru i z tego, co napisano po wojnie, wybrać książkę, która literaturze polskiej zapewni w świecie tytuł do chwały, pewnie byłby to wybór opowiadań Tadeusza Borowskiego.
    • Piękny fatalizm - Jarosław Iwaszkiewicz jest jednym z najlepszych, kto wie zresztą, czy nie najwybitniejszym, nowelistą polskim XX w., mistrzem krótkiej formy narracyjnej. Można się o tym przekonać sięgając po „Tatarak i inne opowiadania".
    • Powtórka świata - Tom „Barbarzyńca w podróży" powstał dzięki odkryciom dokonanym w archiwum Zbigniewa Herberta. Jest zalążkiem książki o podróżach. Zawiera szkice, które, z wyjątkiem jednego, nie ukazały się w formie książkowej za życia autora.
    • Żywy pamiętnik - Już w momencie pierwszej publikacji w 1970 r. „Pamiętnik z powstania warszawskiego" Mirona Białoszewskiego stał się dziełem bardzo kontrowersyjnym, by nie powiedzieć skandalicznym.   
  • postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 19:19 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, leggere libri-racconti-poesie, pl-memo-storia-cultura

    mercoledì, 04 marzo 2009

    Analisi della crisi - varie Europe, tutti i punti cardinali mescolati

    Fonte: Europe under the test of the recession
    Jean-François Jamet: is an economist and former pupil of the Ecole Normale Supérieur and the University of Harvard. He teaches at Sciences Po - Franck Lirzin: is a Mining Engineer and former pupil of the Ecole Polytechnique and of the Ecoles des Hautes Etudes en Sciences Sociales.
    ----------------
    ... Les prévisions de la Commission européenne, présentées ici, prennent en compte les plans de relance budgétaire annoncés par les Etats membres et mettent en évidence le brusque ralentissement de la croissance qui touche la plupart d'entre eux. Il s'agit bien d'un choc symétrique, au sens où la croissance ralentit de façon généralisée, mais il existe cependant des nuances importantes, que souligne le classement des pays selon la violence du choc:
    - pour un premier groupe de pays, le différentiel de croissance entre 2009 et la période 2000-2007 est supérieur à 5 points de pourcentage : il s'agit de la Lettonie, de l'Estonie, de la Lituanie, de l'Irlande, de l'Espagne, du Luxembourg, de la Hongrie et du Royaume-Uni (Figure 4). Parmi ceux-ci, la Lettonie, l'Estonie, la Lituanie, l'Irlande, le Royaume-Uni et l'Espagne avaient connu – comme les Etats-Unis – un boom du secteur immobilier et de l'endettement des ménages, qui avait alimenté une croissance rapide de ces économies à partir de la fin des années 1990. Ces pays souffrent dorénavant de l'explosion de la bulle immobilière dans leurs pays et d'une contraction violente de l'investissement et de la consommation (Tableau 1) ;


    Source : Commission européenne (Interim Forecast, Janvier 2009)
    Données réunies et mises en forme pour la Fondation Robert Schuman, © FRS

    - le deuxième groupe réunit les pays pour lesquels le différentiel de croissance entre 2009 et la période 2000-2007 est compris entre 4 et 5 points de pourcentage, ou dont la croissance sera négative en 2009 : il s'agit de la Finlande, de la Suède, du Danemark, de la Grèce, de la Belgique, des Pays-Bas, de la France, de l'Allemagne, de l'Autriche, de l'Italie et du Portugal (Figure 5). Ces pays sont sévèrement touchés par la récession, caractérisée par la stagnation de la consommation, qui résiste néanmoins dans une certaine mesure, et surtout par le fort recul de l'investissement (Tableau 1) ;

    Source : Commission européenne (Interim Forecast, Janvier 2009)
    Données réunies et mises en forme pour la Fondation Robert Schuman, © FRS

    - le troisième groupe est composé des pays dont la croissance restera supérieure à 0,5% en 2009 : il s'agit de la Roumanie, de la Bulgarie, de la Slovénie, de la Slovaquie, de la République tchèque, de Chypre, de la Pologne et de Malte (Figure 6). Ces pays, entrés dans l'UE en 2004 ou en 2007, ont bénéficié de l'intégration européenne mais, surtout, leur croissance ne dépendait pas de la hausse de l'endettement des ménages ou des collectivités publiques au contraire des 3 Etats baltes (endettement privé) et de la Hongrie (endettement public).


    Source : Commission européenne (Interim Forecast, Janvier 2009)
    Données réunies et mises en forme pour la Fondation Robert Schuman, © FRS

    ... La stabilité apportée par l'euro est, du reste, bien perçue par les Etats européens hors de la zone euro. La situation de ces Etats est un sujet d'inquiétude en raison de la fragilité de leur monnaie et de leur exposition au risque d'une crise de change, qui affecterait en outre les banques occidentales qui y ont installé des filiales. Les pays où les déficits jumeaux sont élevés sont particulièrement exposés : il s'agit notamment de la Lettonie, de l'Estonie, de la Lituanie, de la Hongrie, de la Roumanie et, dans une moindre mesure, du Royaume-Uni et de la Pologne. La monnaie de ces pays a commencé à se déprécier fortement (Figure 8) : par rapport à août 2007, le forint hongrois a perdu 17% de sa valeur, le zloty polonais 20%, la livre sterling 23% et le leu roumain 26%. Quant aux pays baltes, qui ont adopté un taux de change fixe avec l'euro, il est probable qu'ils seront contraints de dévaluer.
    -------------
    Bruxelles non apre a Varsavia e Budapest sull'euro
    La Stampa, 3/3/2009
    Polonia e Ungheria chiedono un'abbreviazione dei tempi per entrare nell'euro, ma Bruxelles risponde che al momento le priorità sono altre
    A iniziare sono state Polonia e Ungheria, seguiti a bassa voce da qualche altro, rimasto nell’ombra. L’obiettivo è entrare prima nell’euro, godere appieno dei suoi benefici, prima che la crisi travolga tutte, comprese le valute di chi non appartiene ancora all’Eurozona. Le voci si sono fatte mano a mano più alte con l’avvicinarsi dell’ultimo vertice informale di domenica scorsa, quando sono state stroncate. Anche oggi la Commissione europea ha invitato i paesi della “Nuova Europa” a concentrarsi sul rispetto dei criteri di Maastricht, piuttosto che su un’accelerazione delle procedure di ingresso nella moneta unica. I tempi non sono maturi insomma e ci sono problemi più urgenti da affrontare che non la permanenza di Polonia e Ungheria nell’anticamera di due anni che i paesi candidati all'euro devono passare nel sistema di cambio europeo (Erm II). “Il messaggio – ha spiegato Amelia Torres, portavoce del commissario Ue agli Affari economici, Joaquin Almunia –  è: fate gli sforzi necessari dal punto di vista macroeconomico e di bilancio, e questo dibattito si potrà fare in un secondo momento”.
    Torres ha sottolineato poi come l'adesione all'euro “non è un traguardo immediato” per nessun paese dell'Europa centro-orientale: la Polonia punta al 2012, ma l'obiettivo e' al centro di forti polemiche tra il governo di Donald Tusk e il presidente Lech Kaczynski. Tuttavia, la portavoce ha lasciato una piccola speranza. Varsavia e Budapest possono contare sul precedente che nemmeno Italia e Finlandia “hanno strettamente passato due anni” nell'Erm I prima di essere ammesse nell'eurozona. Una scorciatoia che inoltre non renderebbe necessaria una revisione del Trattato Ue per accelerare i tempi di adesione della “Nuova Europa” ma, al limite, solo un po’di flessibilità interpretativa.

    postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 18:06 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, post in francese, 2008-crisi

    mercoledì, 04 marzo 2009

    Sulla Torre di Babele

    Da Eurozine
    Le mythe biblique de la tour de Babel nous demeure en mémoire, qui se lit dans le livre de la Genèse chapitre XI, versets 1-9.
    Voici la traduction de Dhorme, Bibliothèque de la Pléiade, volume 1 (1956).
    Toute la terre avait un seul langage et un seul parler. Or il advint, quand les hommes partirent de l'Orient, qu'ils rencontrèrent une plaine au pays de Shinéar et y demeurèrent. Ils se dirent l'un à l'autre : " Allons, briquetons des briques et flambons-les à la flambée ". La brique leur servit de pierre et le bitume leur servit de mortier. Puis ils dirent : " Allons ! Bâtissons-nous une ville et une tour dont la tête soit dans les cieux et faisons-nous un nom pour que nous ne soyons pas dispersés sur la surface de toute la terre ! "
    Iahvé descendit pour voir la ville et la tour que bâtissaient les fils des Hommes et il dit : " Voici qu'eux tous forment un seul peuple et ont un seul langage. S'ils commencent à faire cela, rien désormais ne leur sera impossible de tout ce qu'ils décideront de faire. Allons, descendons et ici même, confondons leur langage de façon qu'ils ne comprennent plus le langage les uns des autres ". Puis Iahvé les dispersa de là sur la surface de toute la terre et ils cessèrent de bâtir la ville. C'est pourquoi on l'appela du nom de Babel. Là en effet Iahvé confondit le langage de toute la terre et de là Iahvé les dispersa sur la surface de toute la terre.
    Voici la traduction qu'en donne la Bible de Jérusalem.
    Tout le monde se servait d'une même langue et des mêmes mots. Comme les hommes se déplaçaient à l'Orient, ils trouvèrent une vallée au pays de Shinéar et ils s'y établirent. Ils se dirent l'un à l'autre : " Allons ! Faisons des briques et cuisons-les au feu ! " La brique leur servit de pierre et le bitume leur servit de mortier. Ils dirent : " Allons ! Bâtissons-nous une ville et une tour dont le sommet pénètre les cieux ! Faisons-nous un nom et ne soyons pas dispersés sur toute la terre ! " Dieu descendit pour voir la ville et la tour que les hommes avaient bâties. Et dieu dit : " Voici que tous font un seul peuple et parlent une seule langue, et tel est le début de leurs entreprises ! Maintenant, aucun dessein ne sera irréalisable pour eux. Allons ! Descendons ! Et là, confondons leur langage pour qu'ils ne s'entendent plus les uns les autres. " Dieu les dispersa de là sur toute la face de la terre et ils cessèrent de bâtir la ville. Aussi la nomma-t-on Babel, car c'est là que Dieu confondit le langage de tous les habitants de la terre et c'est là qu'il les dispersa sur toute la face de la terre.
    Voici la Traduction ‘cuménique de la Bible (TOB).
    La terre entière se servait de la même langue et des mêmes mots. Or en se déplaçant vers l'Orient, les hommes découvrirent une plaine dans le pays de Shinéar et y habitèrent. Ils se dirent l'un à l'autre. " Allons, moulons des briques et cuisons les au four ". Les briques leur servirent de pierre et le bitume leur servit de mortier. " Allons ! dirent-ils, bâtissons nous une ville et une tour dont le sommet touche le ciel. Faisons-nous un nom afin de ne pas être dispersés sur toute la surface de la terre ". Le Seigneur descendit pour voir la ville et la tour que bâtissaient les fils d'Adam. " Eh, dit le Seigneur, ils ne sont tous qu'un peuple et qu'une langue et c'est là leur première ¦uvre ! Maintenant, rien de ce qu'ils projetteront de faire ne leur sera inaccessible ! Allons, descendons et brouillons ici leur langue, qu'ils ne s'entendent plus les uns les autres ! ". De là, le Seigneur les dispersa sur toute la surface de la terre et ils cessèrent de bâtir la ville. Aussi donna-t-on le nom de Babel, car c'est là que le Seigneur brouilla la langue de toute la terre et c'est là que le Seigneur dispersa les Hommes sur toute la surface de la terre.
    Leggi tutto

    postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 09:28 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: traduzione, post in francese, europa-identità-storia-culture

    mercoledì, 04 marzo 2009

    Personaggi: Tamara Łempicka

    Tamara Łempicka – najsłynniejsza portrecistka art déco
    Małgorzata Kowalczyk, Rzeczpospolita 22-02-2009
    W domu aukcyjnym Christie’s w Nowym Jorku podwójny akt „Adam i Ewa” Tamary Łempickiej sprzedano w 1994 r. za prawie dwa miliony dolarów. Jej obrazy w swoich kolekcjach mają Jack Nicholson, Barbra Streisand i Madonna.
    Tamara Łempicka w 1928 r. (fot: Therese Bonney) źródło: AFP - Tamara Łempicka w 1928 r. (fot: Therese Bonney)
    Tamara Łempicka urodziła się w 1896 lub 1898 r. w Moskwie. Jej matką była Polka, a ojcem zamożny rosyjski Żyd. Ojciec zmarł, gdy Tamara była dzieckiem. Matka wychowała ją w polskim duchu patriotycznym. Bujne życie salonów Petersburga poznała już jako nastolatka.  W 1918 r., uciekając przed bolszewikami, przybyła z mężem do Paryża. Lata 20. w Europie przyniosły nowe porządki polityczne, kulturowe i obyczajowe. Socjaliści chcieli oddać władzę ludowi. Futuryści nawoływali, by palić muzea. Kobiety stawały się coraz bardziej bezpruderyjne. Paryż przeżywał szalone lata, a Łempicka doskonale do nich pasowała.
    W połowie lat 20. jej kariera nabrała tempa. Doceniana jako malarka i jako jedna z najbardziej ekscentrycznych piękności, zyskała powodzenie w artystycznych i intelektualnych salonach oraz w kręgach burżuazji. Malowała akty i martwą naturę. Arystokracja i bogacze zamawiali u niej portrety naturalnej wielkości. Podobało im się, że Łempicka przedstawiała ich jako zmysłowych bogów i boginki przeniesionych w epokę jazzu i fokstrota. „Malowałam królów i prostytutki, tych, którzy są dla mnie inspiracją i powodują, że czuję wibracje” – wspominała po latach.
    Uwielbiała szokować. „Zawsze ubierałam się jak samochód, a samochód jak ja” – mawiała. Tajemnicza i nienasycona femme fatale miewała liczne romanse z kobietami i z mężczyznami.
    Choć była bardziej znana na świecie niż w kraju, nie jest prawdą, że Polska jej nie obchodziła. Do końca życia uważała się za Polkę. Chcąc podkreślić swoje pochodzenie, zmieniła nawet metrykę, wpisując jako miejsce urodzenia Warszawę. Swoje prace wystawiała też w warszawskiej Zachęcie.
    „Życie jest jak podróż” – mawiała. I żyła w Moskwie, Warszawie, Sankt Petersburgu, Monte Carlo, Paryżu, Rzymie, Mediolanie, Nowym Jorku, Beverly Hills, Houston. Ostatnim jej przystankiem była Cuernavaca w Meksyku. Zmarła w 1980 r., a jej prochy rozrzucono nad wulkanem Popocatépetl.
    Wystawę „Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności” można oglądać do 1.03.2009 r.w Zamku Królewskim w Warszawie

    postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 08:58 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, 1918-1939 tra due guerre in pl, pl-memo-storia-cultura

    mercoledì, 04 marzo 2009

    Intanto l'Ucraina scivola verso est

    Paweł Lisicki: Koniec ukraińskiego snu
    Rzeczpospolita aktualizacja 27-02-2009 20:44 Paweł Lisicki
    Trudno w tych dniach pisać i myśleć o czymkolwiek innym niż o wszechogarniającym kryzysie. W Kijowie, gdzie właśnie skończyło się III Forum Ekonomiczne Europa – Ukraina, słowo kryzys ma znaczenie szczególne. I to nie tylko dlatego, że wszystko dzieje się tam jakby w większej skali: i spadek produkcji, i rozpad systemu bankowego – dość powiedzieć, że coraz częściej klienci po prostu odchodzą z kwitkiem – i ogólna zapaść całej gospodarki.
    Jedyny niejasny czynnik to zachowanie ukraińskiego społeczeństwa. Do tej pory poważnych protestów udało się uniknąć. Słyszałem opinie, że dojdzie do nich na wiosnę, jak tylko skończą się mrozy. Inni znawcy utrzymują, że ukraińskie społeczeństwo przez dziesiątki lat przywykłe do życia w ubóstwie i biedzie sowieckiej potrafi się dostosować do nowych warunków. Że chwilowe bogactwo było udziałem nielicznych. Że żadnego buntu na wielką skalę nie będzie, a społeczeństwo powierzy swój los temu, kto obieca zaspokojenie podstawowych potrzeb.
    Co z tego wynika dla Polski? Słuchając głosów ekspertów, trudno nie dostrzec, że Ukraina przesuwa się na Wschód. Leggi 
    Wygląda na to, że ukraiński sen o niepodległości i polski sen o Ukrainie należącej do Zachodu kończy się.
    ---------
    Dramatyczny raport z transformacji
    Debata "Rz": Sytuację na Ukrainie pogarsza walka przedwyborcza, RZ aktualizacja 24-02-2009, Tatiana Serwetnyk, Magdalena Kozmana

    postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 07:51 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, paesi-ucraina, pl-politica estera

    mercoledì, 04 marzo 2009

    tedeschi-polacchi, un passaggio delicato, incerto, ben concluso

    Krasnodębski: Wreszcie sukces? Po sukcesie Bartoszewskiego w Berlinie nic już nie zakłóci obchodów rocznicy 1939 roku. Duch europejskiego pojednania będzie wzlatywał wysoko, , Zdzisław Krasnodębski, aktualizacja 23-02-2009
    Awantura o Steinbach (24-02-09, 00:00)
    Wolff-Powęska: Nie bójmy się Niemców Projekt gazociągu północnego jest nie tyle przykładem dogadywania się Berlina i Moskwy z pominięciem Polski, ile wyrazem ocierającej się o cynizm realpolitik – twierdzi znawczyni stosunków polsko-niemieckich Anna Wolff-Powęska, Rz, aktualizacja 24-02-2009
    Semka: Polska – Niemcy. Czas niezrozumienia Co zawiodło w komunikacji polsko-niemieckiej w ciągu ostatniego roku? Dlaczego tak szybko zapomniano o znaczeniu przeszłości w naszych wzajemnych relacjach? RZ,Piotr Semka, aktualizacja 27-02-2009
    Tusk z Merkel na wieczerzy św Macieja (28-02-09, 00:0(0)
    NIEMCY. CDU popiera Steinbach (02-03-09, 22:30)
    Steinbach bliska rezygnacji (02-03-09, 00:00) 
    Polonia-Germania: espulsi, nuovo attacco Bartoszewski VARSAVIA - Nuova benzina sul fuoco da Varsavia sulla disputa con la Germania sulla possibile nomina di Erika Steinbach alla direzione di un centro alla memoria degli espulsi tedeschi dopo il '45 dall'est Europa che dovrà essere fondato a Berlino. La Polonia non si fida della Steinbach perché, da presidente dell'Associazione dei tedeschi espulsi ha fatto del revanscismo, ha argomentato oggi sul quotidiano Dziennik, Wladyslaw Batoszewski (87 anni), ex ministro degli esteri e consigliere oggi del premier Donald Tusk per la politica estera e le relazioni bilaterali con la Germania. Secondo Bartoszewski, che è stato anche detenuto a Auschwitz, chi in Germania finge di non capire l'avversione polacca verso la Steinbach "fa il furbo". L'ex ministro ha ricordato che anni fa la Steinbach, da deputata al Bundestag, aveva votato contro la ratifica del Trattato con la Polonia e in seguito contro l'adesione di Varsavia alla Nato e all'Ue. Per Bartoszewski, la eventuale nomina nella Fondazione alla memoria degli espulsi potrebbe ridurre il contributo della Polonia al progetto ma non comprometterebbe le relazioni con la Germania (
    Niemieccy biskupi wstawiają się za Steinbach (04-03-2009)
    Puste krzesło Steinbach, RZ, 04-03-2009 - Prezydium niemieckiego Związku Wypędzonych poinformowało, że rezygnuje z nominowania szefowej BdV Eriki Steinbach do rady fundacji poświęconej wysiedleniom.
    Steinbach i polski prąd 2009-03-05, Marcin Bojanowski, Gazeta Wyborcza --- Przegląd czwartkowej prasy
    Erika Steinbach nie zasiądzie w radzie fundacji, która ma zarządzać "widocznym znakiem" - donosi na pierwszej stronie Wyborcza. Rezygnacja to efekt nacisków kanclerz Angeli Merkel. Miała ona zagrozić Steinbach, że albo ta sama się wycofa, albo decyzja o powołaniu rady i otwarciu muzeum zostanie odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość. - Po dziesięciu latach nazwisko Steinbach znika z listy problemów polsko-niemieckich - cieszy się w "Wyborczej" polski dyplomata. Problem - dodajmy - wydumany. I tak miejsce Steinbach na liście pretensji do Niemców zajmie ktoś inny. A strapieni bracia Kaczyńscy już podnoszą larum, że samo muzeum upamiętniające powojenne wypędzenia "z polskiego punktu widzenia jest nie do przyjęcia - oznacza bowiem zakwestionowanie moralnych praw Polaków do ziem zachodnich i północnych".
    Kaczyńskim wtóruje Rzeczpospolita. "Co wynika z faktu, że Eriki Steinbach nie będzie we władzach fundacji zajmującej się upamiętnieniem wysiedlonych Niemców? - zastanawia się Jerzy Haszczyński. I odpowiada: "Przede wszystkim to, że pani Steinbach usunie się w cień. Choć nie wiadomo, co w tym cieniu będzie robiła i jak długo". To prowadzi publicystę "Rz" do smutnej konstatacji: "Może tylko z przedniego siedzenia przechodzi na tylne, by stamtąd pouczać kierowcę". Czyli Steinbach jeszcze wróci. Przynajmniej na łamy "Rzepy".
    "Wyborcza" staje w obronie swojego korespondenta na Białorusi Andrzeja Poczobuta, któremu grozi więzienie za nielegalną demonstrację uliczną. Kilka dni wcześniej nieznani sprawcy porżnęli nożem obicie drzwi do jego mieszkania w Grodnie. Zostawili kartkę z ostrzeżeniem po rosyjsku, że "jeśli się nie uspokoi", to rozprawią się "z tobą i twoją głupią". Poczobutowi odebrano także akredytację dziennikarską, bo - zdaniem białoruskiego MSZ - "stronniczo opisuję rzeczywistość białoruską i negatywnie wypowiadam, się o głowie państwa". Dowodem mają być cztery artykuły dla "Wyborczej" - m.in. tekst o tym, że tamtejsze MSZ zbiera odciski palców wszystkich Białorusinów. Tak władze Białorusi zabiegają o poprawę stosunków z Europą. "Rzeczpospolita" na pierwszej stronie donosi, że międzynarodowe agencje ratingowe nadal dobrze oceniają sytuację gospodarczą Polski. Zwłaszcza na tle naszych sąsiadów. Dzięki temu złoty wczoraj po raz pierwszy od wielu miesięcy nie tonął wraz z węgierskim forintem. - Wiarygodność Polski w regionie jest bardzo wysoka i nadal uważamy, że wasz kraj będzie odporny na trwający kryzys - mówi "Rz" Kristin Lindow, analityk agencji Moody's. Cieszyć się mogą ci wszyscy, którzy mają kredyty we frankach lub euro. Węgierskie bratanki przynajmniej na pewien czas przestaną ciągnąć ich raty w górę. Mniej zapłacimy też za prąd - cieszy się na pierwszej stronie Polska. Ceny mogą spaść już od lipca i to nawet o 30 proc. Wszystko dzięki posłowi PO Antoniemu Mężydle, który przygotował projekt ustawy zakładający powołanie giełdy energii. Sprzedawane miałby być przez nią 100 proc. wytwarzanego w Polsce prądu. "To zaostrzyłoby konkurencję i zbiło ceny, które teraz producenci narzucają odbiorcom" - zapewnia "Polska". Niestety zmiany blokuje lobby wytwórców energii i Ministerstwo Gospodarki. - Ani lobby energetycznemu, ani politykom nie zależy, by giełda ruszyła - twierdzi poseł Mężydło. Zdaniem "Polski" nowego prawa energetycznego potrzebujemy jak powietrza. Bez niego będziemy zdanie na dalsze podwyżki prądu - tylko w tym roku nawet o 43 proc.
    To wreszcie podwyżka czy obniżka?
    VEDI: Steinbach dziękujemy - 05-03-2009 - Znika jeden z głównych problemów w stosunkach polsko-niemieckich. Pod naciskiem kanclerz Angeli Merkel Związek Wypędzonych wycofał kandydaturę Eriki Steinbach do rady fundacji, która ma zarządzać "widocznym znakiem" + Niemiecka prasa o Steinbach  (05-03-09, 13:53) + Merkel postawiła na Polskę (05-03-09, 02:00) + Erice Steinbach już dziękujemy (05-03-09, 01:00)
    postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 07:34 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, post in polacco, polacchi-tedeschi, pl-politica della storia

    mercoledì, 04 marzo 2009

    Turchi-armeni: un passo indietro

    Przepraszanie za rzeź Ormian to w Turcji przestępstwo
    Turecki sąd zdecydował, że intelektualiści, którzy w internecie przeprosili za masakrę Ormian w czasie I wojny światowej, powinni być sądzeni jak kryminaliści.  "Wbrew mojemu sumieniu pozostajemy bezduszni i negujemy Wielką Katastrofę, której Ormianie doznali w imperium osmańskim w 1915 roku. Odrzucam taką niesprawiedliwość, podzielam uczucia i cierpienie moich ormiańskich braci i przepraszam ich". Autorami tych przeprosin ogłoszonych internecie w grudniu 2008 r. są tureccy profesorowie, pisarze i publicyści. Przez kolejny rok może się pod nim podpisać każdy Turek. Dotąd podpisało się kilkadziesiąt tysięcy. Jednak autorzy przeprosin mogą trafić za kratki. W poniedziałek turecki sąd najwyższy unieważnił bowiem decyzję prokuratora generalnego, który uznał w styczniu, że oskarżanie autorów przeprosin oznaczałoby naruszenie wolności słowa. I teraz mogą być oni sądzeni na podstawie artykułu 301 kodeksu karnego za "szkalowanie narodu tureckiego". Grożą za to dwa lata więzienia.
    Leggi

    postato da pawelawski alle ore marzo 04, 2009 07:28 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, genocidio armeni, paesi-turchia

    martedì, 03 marzo 2009

    Ancora su crisi e divario Est-Ovest

    RASSEGNA ITALIANA - di Ada Pagliarulo, Paolo Martini
    Alle pagine R2 de La Repubblica una inchiesta sull'Est europeo: “Europa dell'Est, si alza un nuovo muro”, il titolo. La seconda pagina del Sole 24 Ore è tutta dedicata alla bufera dall'est che si è abbattuta su Piazza Affari, dove le banche più esposte nei paesi dell'est come Unicredit e IntesaSanpaolo sono scese rispettivamente del 9,11 e del 8 per cento. Gli investitori, scrive ancora Il Sole 24 Ore, non hanno capito ed hanno penalizzato tutte le valute dell'est: “la decisione del vertice straordinario UE di non dar vita ad un piano di salvataggio era giustificata politicamente – persino Polonia, repubblica Ceca e Slovacchia hanno detto no – ed economicamente, perché le situazioni dei vari paesi sono profondamente diverse l'una dall'altra. La scelta non era fatta, però, per rassicurare gli investitori”, anche se il no dell'UE non escludeva affatto interventi di aiuto. Senza contare che l'FMI, la Bei e la Bers potrebbero annunciare questa settimana un loro pacchetto di salvataggio. Le monete di Polonia e Repubblica Ceca, secondo Il Sole 24 Ore, appaiono sottovalutate rispetto alla situazione macroeconomica dei Paesi. Il leader Gyurksany è rimasto da solo a difendere la proposta di un fondo da 180 miliardi.
    “La Slovacchia non vuole essere confusa con l'Irlanda, perché i fallimenti non sono tutti ad est”: così Il Foglio riassume una lunga analisi di David Carretta da Bruxelles, con intervista al premier slovacco Robert Fico e al portavoce di Barroso. I salvataggi, caso per caso, sono l'unica strategia che funzionerà, anche secondo Stefano Cingolani, che sottolinea come la cortina di ferro sia una immagine evocatrice, una efficace battuta propagandistica del premier ungherese, ma destituita di fondamento.
    Iscrivi un amico: clicca qui http://www.internewsletter.com/internews/ e inserisci la mail della persona che vuoi iscrivere
    -----------------
    Rassegna stampa di Euro-topics
    A new division?
    The longer
    the financial and economic crisis persists the more political commentators see European unity at risk. Cracks are now particularly apparent in relations between Eastern and Western Europe.
    Les Echos – France -- The business paper Les Echos fears that European unity could collapse as a result of the financial crisis: "The financial and economic crisis is menacing an entire area which left the communist bloc just twenty years ago. The fall of the Berlin Wall symbolised the failure of the Soviet system and the opening up to the West in the blessed reconciliation of a united Europe. The reunification reached its climax in 2004 and 2007 when the EU welcomed twelve Eastern states into its fold. Integration into the Eurozone was then only a matter of time. Unfortunately the current crisis comes as a hard blow to the new champions of liberal capitalism, and could lead to a worsening of the recession in the West. ... In the absence of a rescue package for the East, the old demons of division could once more come alive. ... The result could be a rejection of the values of the Union, not to mention the resurgence of extremism in these countries which have sided with the West for the last two decades." (Richard Hiault (03/03/2009)  » full article (external link, French)
    -------------
    La Repubblica – Italy -- Sandro Viola writes in the left-liberal daily La Repubblica that the new East-West divide could put Europe back twenty years. But that is not solely the fault of the economic crisis, Viola argues: "A clear warning signal that Europe's new unity had not erased historical differences was the anti-Russian sentiment on the part of the former Eastern Bloc countries. This could be seen in the mistrust, suspicion and fear of Vladimir Putin's Russia. ... The financial and economic crisis has once more reopened the old wounds. Everything that was taken for granted in the East in the past 20 years - the free market economy, foreign investment, membership in the European Union, democracy - has now been destabilised. The sacrifices that were made to enter the Union seem to be in vain. Fear and foreboding are now widespread in the countries worst hit by the recession. The selfsame conviction ruled Russia after the bankruptcy of 1998: it is illusory to join the West if history will not allow it. Democracy and the free market may be suitable for the West, but they don't work in the East." (03/03/2009)» more information (external link, Italian)
    --------
    El País – Spain -- Jean-Marie Colombani writes in the daily El País on the danger Europe faces of breaking up into East and West, and warns that Russia could take advantage of the situation: "As is well known, Russia is not only good at wielding the stick - for example in turning off the gas tap. It is also very handy with the carrot when it sees the possibility of dissociating from the European Union former satellite states which may feel the economic attraction of a new-born Russia." (03/03/2009) » full article (external link, spanish)
    -----------------------------------------------
    Crisis in the East
    The countries of Central and Eastern Europe are especially hard hit by the
    financial crisis. The European papers put the blame for this on the region's fragile democracies and the rapid growth of recent years, yet point out that there can be no talk of a uniform Eastern European crisis.
    Hospodářské noviny - Czech Republic | Wednesday, February 25, 2009
    Central and Eastern Europe must not be lumped together -- The Czech National Bank has accused Western media of scaring off investors through undifferentiated reporting on Central and Eastern Europe. The business paper Hospodářské noviny fully agrees: "The Czech Republic has extended almost no loans in foreign currencies. ... Czech banks are not dependent on loans from the bank market. Slovakia and Slovenia are to a certain extent protected by the euro. ... Poland, Hungary, Romania and Bulgaria are countries in jeopardy. ... In Lithuania, Estonia and Latvia loans drastically exceed bank deposits. ... Investors can hardly lump Central and Eastern Europe together in one basket like that."
    » full article (external link, Czech)
    Financial Times Deutschland - Germany -- In the present financial and economic crisis the new EU member states should not all be lumped together in one category, the daily newspaper Financial Times Deutschland writes: "The label Eastern Europe seems utterly out of place when Central European EU states are mentioned in the same breath as Russia or Ukraine, which haven't been involved in the European adaptation process and still suffer from the fact that they don't offer a secure environment for investments. When beyond economic shortcomings there are warnings of political instability the warnings can at most refer to these CIS states. The phase of democratic reforms in the new EU states has been so successful that they now have dependable political systems. So far there has been no generalised crisis in Eastern Europe, even if the tendency to generalise could indeed result in all the states of the region coming under pressure. Sensible investors, however, should be able to distinguish between genuine problem cases and normally developed economies." (27/02/2009)
    » full article (external link, German)
    Dnevnik - Slovenia -- The rapid development and strong growth in Eastern Europe in recent years are taking their toll in the crisis, writes the Slovenian paper Dnevnik: "The first two months of this year were a catastrophe for every investor. On the developed stock markets of Western Europe, for example, the DAX lost 17.4 percent of its value and the French CAC 14.6. According to Bloomberg the biggest losers in the East are the Romanian BET with a minus of 38.5 percent this year and Poland's WIG20 with a loss of 31.2 percent. At this rate it's hard to imagine where share prices will end up by the end of 2009. Because until now the measures introduced in the various countries seem not to have had any effect to speak of. The real economy is increasingly feeling the negative impact of the crisis, which could in turn have a negative influence on business integrity. And further events on the stock markets depend on whether the indexes can be stabilised." (27/02/2009)
    » full article (external link, Slovenian)
    Figyelő - Hungary --- The business paper Figelõ reflects on the remarks of the leader of the opposition in Hungary Viktor Orbán, who has accused Western Europe of deserting Central and Eastern Europe in the crisis: "Orbán's concern is justified. This economic protectionism is indeed detrimental and a bad approach to dealing with the crisis, not to mention the fact that it makes little sense in a globalised economy. If the 'French' carmakers in the Czech Republic and Slovakia do return to France as President Nicolas Sarkozy has populistically demanded, who would buy these expensive cars? … It would be wrong to seek a solution to the crisis in economic nationalism and pitching countries against each other. What is required now is a pan-European approach." (27/02/2009)
    » full article (external link, Hungarian)
    Dilema Veche - Romania -- The Romanian newspaper Dilema Veche is not surprised that Austria has requested financial aid for Austrian banks from several Eastern European governments. "From the perspective of those living there the European Union is made tangible through certain things in day-to-day life ... that give us the distinct impression that 'we are not foreigners' when we travel to other European states. ... What's more: we feel like Europeans when we encounter Vodafone, stores like Lidl, Metro and Carrefour, and pay with our credit card from 'our' bank at home. Equally, the visit of the Austrian Finance Minister Josef Pröll highlights the European dimension of the crisis: our banks are also your banks, the difference between 'us' and 'you' is no longer relevant. ... The case of a couple of European banks that perform transactions in several states concerns not only the inhabitants of the country where they have their headquarters. Banks have no nationality, and neither does bankruptcy." (27/02/2009)
    » full article (external link, Romanian)
    postato da pawelawski alle ore marzo 03, 2009 21:13 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, post in inglese, 2008-crisi

    martedì, 03 marzo 2009

    L'Est non esiste più. Ci sarebbero almeno 3 (tre) EST

    How to annoy someone from central or eastern Europe
    By
    Stefan Wagstyl, Copyright The Financial Times Limited 2009, Published: February 27 2009
    Seen from London and other places that might still be called the commanding heights of global finance, the countries of eastern Europe look much of a muchness. With the big exception of Russia, the rest tend to merge when viewed by crisis-weary traders glued to their screens. Sell one, sell all has been the motto. And down they all have gone – the Polish zloty, the Romanian leu and the benighted Ukrainian hryvnia.
    Journalists too, including this one, often put everything together under one headline. "Turmoil over eastern Europe", "Eastern Europe fears trigger rush for safety", and so on. With little space and time what else can be done? All this irritates friends in Warsaw, Prague and Bucharest. They cannot understand why, if they take the trouble to distinguish Spain from Portugal and Belgium from the Netherlands, west Europeans struggle to separate Czechs from Slovaks and Ukrainians from Russians (though the last one can be tricky since there are Ukrainians who think they are Russians). In the crisis this matters. Countries doing better than their neighbours – Poland, for example – hate to be lumped with those that are not, such as debt-laden Hungary. So they plead for differentiation from bankers (and journalists). But they cannot go too far in emphasising the distinctions for fear of criticising their neighbours’ policies – and finance officials are normally too polite to do that. So, it was a bit surprising to hear Jacek Rostowski, the very polite Polish finance minister, last week comparing his nation’s finances with Hungary’s. Explaining why he was not relaxing the budgetary purse strings, he told parliament: "There is some danger that going in the direction of increasing the deficit, we would end up like Hungary." To make sure dozy backbenchers got the message, he said: "We are looking for a Polish answer to a Polish problem."  Mojmir Hampl, deputy governor of the Czech central bank, struck a similar note this week. Writing in the FT, he said: "Some countries east of the Danube are suffering under the burden of huge franc-, dollar- or euro-denominated debts, accumulated either by the government or by the private sector, or both." Even if they are being rude about the neighbours, they are right to say important distinctions are lost. In financial terms, the region divides into three categories. First come Poland, the Czech Republic, Slovakia and Slovenia (readers unfamiliar with the territory should note that the last two are not the same, even though one regional financial institution once mixed them up, illustrating a report on Slovakia with a map of Slovenia, or perhaps it was the other way around.) These four states insist they have their external and fiscal positions under control and believe they can contain emerging difficulties in banking. No way are they going to the International Monetary Fund.
    Next come countries with potential difficulties financing their external deficits, including Romania, Bulgaria, Estonia and Lithuania. One or more may have to go to the IMF.
    Finally, there are Hungary, Latvia and Ukraine with problems so urgent they are already on IMF support.
    All except Ukraine are inside the European Union, which is of considerable help, even when some rich western EU members have been unenthusiastic about a whip-round for eastern Europe. Slovakia and Slovenia are also in the eurozone. The rest would like to join them but may have to wait until the storm blows over, when, for some, it might be too late.
    More is at stake than weathering the crisis. These countries have never liked being lumped together as eastern Europe. The phrase is geographically inaccurate as Europe’s cartographic centre lies in Poland, Lithuania or Belarus (depending on whom you ask). Central Europe suits the Poles, Czechs, and Hungarians quite well. But it cannot be stretched to include Ukraine or Bulgaria. Historically, the region is divided by fault lines – between Slav and non-Slav peoples, between western Christendom and Orthodoxy, and between the region’s former empires – Russia, Germany, Turkey and Austria-Hungary. In fact the only time the region was united was under communism, when the distinction between unfree eastern Europe and free western Europe was painfully real. After the fall of communism, countries are becoming diverse as the common socialist experience fades.
    Joining the EU has not blurred these distinctions any more than it has made Frenchmen out of Germans. Quite the opposite, the liberty to rediscover the past and build an independent future has increased the variety of life. Even casual visitors, except perhaps the participants of British stag parties, cannot fail to appreciate each country’s special characteristics: the easy charm of Prague, the grandeur of Budapest, or the half-French half-Oriental corners of Bucharest. In remote places, each nation’s uniqueness is even more apparent – in the painted monasteries of northern Transylvania, the old mosque in Pecs, in Hungary, and the wooden churches of the Carpathian mountains in Poland. Hungry tourists cannot eat in an "East European" restaurant because there aren’t any. They must choose between Hungarian (or Romanian, Polish etc) and the ubiquitous Italian. Nor can they wash down their food with "East European" beer or "East European" wine. In fact, among the few benefits of the "Crisis in Eastern Europe" is that currency swings have made these pleasures cheaper now for most west Europeans. Except, of course, for the British, but that is another story.
    Segnalatomi da Ada Pagliarulo - grazie

    postato da pawelawski alle ore marzo 03, 2009 14:17 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in inglese, 2007-oggi ue a 27, 1989-oggi mittel-centroest-viseg, 2007-oggi nuovo est-oltre-ue, 2008-crisi

    martedì, 03 marzo 2009

    Intervista a Wajda

    Il caso Wajda
    Perché censurano "Katyn", capolavoro di uno dei più grandi registi viventi. Intervista esclusiva a Andrzej Wajda. «Sono in molti ad avere interesse a che il mio film non sia proiettato, ad acquistarne i diritti per non farlo vedere». Le scomode verità del grande regista di “Katyn” - leggi

     

    postato da pawelawski alle ore marzo 03, 2009 13:28 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, 1941 katyn-eccidi sovietici, vedere film-foto-manifesti

    lunedì, 02 marzo 2009

    la cartografia come chiave

    ... en trois dates : 9 novembre 1989, 11 septembre 2001, 15 octobre 2008. En deux décennies, la chute du mur de Berlin, les attentats de New York et de Washington et le krach financier ont bouleversé l’architecture économique, sociale, politique, idéologique et militaire mondiale, au point de rendre partiellement ou totalement obsolètes toutes les grilles de lecture antérieures de la planète. Comment, en particulier, rendre compte du passage du bipolarisme de la guerre froide à l’hégémonie américaine des années 1990, et maintenant au monde multipolaire qui se dessine ? Consciemment ou non, les citoyens recherchent de nouveaux paradigmes, à même d’expliciter les basculements en cours. Or qu’est-ce, par définition, qu’un atlas, sinon une vision globale de la géopolitique mondiale en mouvement ?

    postato da pawelawski alle ore marzo 02, 2009 22:22 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: cartografia, post in francese, secolo xxi

    lunedì, 02 marzo 2009

    Storie da tutta Europa a Vilnius, e non solo. Anche a Berlino si discute

    European histories: 2009 Eurozine conference in Vilnius
    As previously announced, this year's Eurozine conference, the 22nd European Meeting of Cultural Journals, will take place in Vilnius from 8 to 11 May. The meeting is organized in cooperation with Eurozine's Lithuanian partner Kulturos barai and Vilnius: European Capital of Culture 2009.
    More than 100 editors and intellectuals from Europe's leading cultural journals will be participating. The programme includes seminars and debates as well as an exhibition displaying journals from more than 30 countries.
    Under the heading "European histories", the conference will explore the role of history and memory in forming new identities in a Europe in change.
    Throughout Europe, history is ceasing to be something for historians alone. Instead, it is becoming both a public issue and an instrument of politics. In the West, this progression can be traced from the willful amnesia of the postwar years, through the mission of the '68 generation to make the previous generation accountable for its crimes, to the obsession with history of the last two decades. In the East, the imposed history of the liberation has given way to the liberation of history. Nevertheless, highly different "commemorative cultures" have formed and the comfortable historical consensus long obtained within and among western European countries has been undermined by the eastern enlargement.
    Europeans are still far from an all-embracing "grand narrative", assuming this is worth striving for at all. But much would undoubtedly be gained by discussing the existing plurality of narratives in a shared space transcending national boundaries. The Vilnius meeting will provide the opportunity for such a debate.
    Twenty years after 1989, the conference will also take stock of the dramatic developments since the fall of the Berlin Wall. Meanwhile, most former communist states in central and eastern Europe are members of the EU; others are waiting in line.
    But the transition from closed to open societies is far from over. Fierce debates on lustration and information surfacing from previously closed archives show that, today, 1989 represents not only an historic moment of liberation but also a political and social dilemma.
    The full programme of the conference will be available soon. Watch this space!
    See also the Eurozine focal point 
    "European histories"
    ---------------
    Symposium: History of a hope, end of an illusion?
    "What came of the hopes and promises for freedom after the fall of the Berlin Wall?" asks the international conference "Freedom within sight: Europe 1989/2009. History of a hope -- end of an illusion?", co-organized by Eurozine partner
    Osteuropa on 18 and 19 March in Berlin.
    Among others, Adam Michnik, Ales Steger, Ivalyo Ditchev, Mykola Riabchuk, and Carl Henrik Fredriksson will discuss the effects of the political, economic and cultural dynamics of the last two decades.
    "Putting freedom into practice triggered hopes and expectations and set in motion a dynamic of enormous proportions in the individual countries and throughout Europe as a whole. A comparison with the status quo will show how the political and cultural spheres in Europe have altered their form", says Osteuropa editor
    Manfred Sapper.
    "Anniversaries or commemorative years are integral parts of national memorial cultures. However within national confines, memory is often selective. Last year's anniversary of '68 demonstrated this clearly. The split consciousness of a divided Europe is still at work. In the '68 commemorative events, protagonists of the Prague Spring, not to mention the 'Polish March', were barely to be found. For the sake of European culture, politics and society, this kind of reductionism and anachronistic national constriction needs to be avoided when looking back on '89. Instead, we need to focus on '89 as an event that affected the whole of central and eastern Europe.
    Since 1989, states and cities have returned to the map that had either ceased to exist or been forgotten. Increasingly, eastern Europe is returning to the horizon of European history as a core zone of the age of revolution and war that was the twentieth century. Intellectuals now regularly discuss the tension between unity and diversity in Europe, between minorities and majorities and with it also the question of the identity and the meaning of the nation in the supposedly post-national constellation of Europe."
    osteuropa-2009-03-02
    More
    information about the conference and the accompanying issue of
    Osteuropa, 2-3/2009
    Freiheit im Blick

    Editorial
    Geschichte einer Hoffnung -- Ende einer Illusion?
    Vorwort
    Momentaufnahme
    Adam Michnik
    Verteidigung der Freiheit
    Reflexionen über 1989
    György Konrád
    Ohne Prügel und Waffengetöse
    Notizen aus der Wende: Dez. '88--Jan. '89
    Petr Pithart
    Geburtsmale
    Wie die "Revolution" zum "Umbruch" verkam
    Tomas Venclova
    Die in der Kälte wohnten
    Die litauische Dissidenz 1953--1980
    Karl Schlögel
    Die Ameisenhändler vom Bahnhof Zoo
    Geschichte im Abseits und vergessene Europäer
    Wolfgang Eichwede
    Don Quichottes Sieg
    Bürgerrechtler und die Revolutionen von 1989
    Oldrich Tuma
    Der verschwundene Schatten
    Der Regimekollaps der CSSR im Vergleich
    Andrzej Paczkowski
    Polnischer Bürgerkrieg
    Der unaufhaltsame Abstieg des Kommunismus
    Gerhard Simon
    List der Geschichte
    Perestrojka, Mauerfall und das Ende der UdSSR
    Fedor Lukjanov
    Blick zurück nach vorn
    Russland zwischen Geschichte und Globalisierung
    Jerzy Holzer
    Abschied von einer Illusion
    Die Solidarnosc und die konfliktfreie Gesellschaft
    Jirina Siklová
    Die Freiheit ist nicht maskulin
    Die tschechische Frauenbewegung vor und nach 1989
    Edmund Wnuk-Lipinski
    Der große Wandel
    Polen auf dem Weg zum "Runden Tisch"
    Stefan Samerski
    Teufel und Weihwasser
    Der Papst und die Erosion des Kommunismus
    Jachym Topol
    Von der Irrenanstalt nach Europa
    Über die Obsession der Geschichte
    Katharina Raabe
    Der erlesene Raum
    Literatur im östlichen Mitteleuropa seit 1989
    Ales Steger
    Erbarmen, Erbarmen!
    Verstehen Sie die Welt, Herr Professor?
    Gemma Pörzgen
    Dynamik und Verharren
    Europäische Öffentlichkeit und ihre Grenzen
    Christina Links, Katharina Raabe
    "Literatur, von der wir geträumt hatten!"
    Das Buch und die Ambivalenzen von 1989
    Tomas Venclova
    Berlin
    Drei Gedichte
    Doris Liebermann
    "Ich begreife nur den Menschen, der stürzt"
    Osteuropäische Einflüsse in H.H. Grimmlings Werk
    Dobrochna Dabert
    Der Umbruch
    1989 im polnischen Film
    Ivaylo Ditchev
    Grenzfälle
    Eine Gebrauchsanweisung
    Stefan Auer
    Wer hat Angst vor Osteuropa?
    Nationalismus und EU-Integration nach 1989
    Kai-Olaf Lang
    Rebellion der Ungeduldigen
    Populismus in Ostmitteleuropa
    Dorothee Bohle, Bélá Greskovits
    Wirtschaftswunder und Staatsverschuldung
    Zur politischen Ökonomie Ostmitteleuropas
    Vladimír Handl
    Vom Sowjetsatellit zur Westintegration
    20 Jahre tschechische Europapolitik: Eine Bilanz
    Aleksandr Smolar
    Die Mauer in den Köpfen
    Die Erinnerungskultur spaltet Europa
    Robert Brier
    Große Linien
    Zur Historisierung des Wandels um 1989
    postato da pawelawski alle ore marzo 02, 2009 21:40 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in inglese, 1989-1991 la cesura epocale, europa-politica della storia

    lunedì, 02 marzo 2009

    Intanto in Albania e in Russia ci si confronta col passato comunista

    Lustrazione all'albanese
    scrive Marjola Rukaj, Osservatorio sui Balcani 20.02.2009
    Lo scorso dicembre il parlamento albanese aveva approvato coi soli voti della maggioranza e l'astensione del presidente della Repubblica la legge sulla lustrazione. A seguito delle critiche dell'opposizione e della comunità internazionale la legge è stata sospesa in attesa del parere della Corte costituzionale.
    A quasi vent'anni dal crollo del comunismo, in Albania, il regime e la sua nomenklatura rimangono un fantasma che appare e scompare a seconda dell'aria che tira nella politica albanese. Alla soglia delle elezioni di quest'anno, il premier Sali Berisha e il suo governo sono più determinati che mai a risolvere una volta per sempre la questione delle responsabilità del passato regime. In poco tempo, la questione della cosiddetta purezza delle figure politiche e il processo di lustrazione - che inizialmente in pochi hanno preso sul serio, ritenendolo un mero pretesto con cui attaccare l'opposizione - si è tradotta in una vera e propria legge, passata in parlamento lo scorso dicembre tra mille polemiche e con l'astensione del presidente della Repubblica (secondo la Costituzione albanese il presidente della Repubblica può firmare, non firmare o astenersi).
    Da quando Berisha nei primi anni '90 salì al potere, la lustrazione della politica albanese e la decomunistizzazione del paese sono diventati una formula politica usurata, tanto che il termine “comunista” era diventato un insulto liberamente usato in pubblico in particolar modo nei confronti degli avversari politici del leader della destra albanese.
    Nonostante i numerosi processi che hanno visto come protagonisti le personalità più in vista dell'élite del regime, il processo di lustrazione che avrebbe dovuto finire nel '99 si protrae tuttora, fino all'ultima iniziativa del governo Berisha. 
    Leggi tutto
    --------------
    Arseni Roginski, Eurozine 02.03.2009
    Fragmented memory. Stalin and Stalinism in present-day Russia
    As contemporary witnesses disappear, collective memory in Russia is altering, writes the director of Memorial. The hardships of war and the Stalinist terror are being forgotten and Stalin is being remembered as the victor over the essence of evil.
    Leggi
    ---------
    05-03-2009 - Su La Repubblica uno dei fondatori della associazione Memorial, nata con l'obiettivo della riabilitazione delle vittime dello stalinismo, Arsenij Roginskij, firma un commento dedicato al rapporto della Russia di oggi con l'immagine di Stalin: “Quel che resta di un tiranno”. Di quel periodo andrebbe ricordato il Terrore, ma non un responsabile è stato processato; la memoria dei crimini è diventata marginale e dell'Urss di Stalin si glorifica la vittoria sul nazismo. Sulla stessa pagina la notizia delle pressioni che le autorità avrebbero fatto per impedire la pubblicazione di un volume dello storico britannico Orlando Figes, autore di un libro denuncia sui crimini dello stalinismo, già tradotto in 22 lingue.

    postato da pawelawski alle ore marzo 02, 2009 21:08 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, comunismo-crimini, comunismo-lustracja, paesi-russia-urss, paesi-albania

    lunedì, 02 marzo 2009

    Dopo il vertice dell'UE

    - la richiesta di un piano di aiuti all'Est è venuta dalla sola Ungheria, non da tutti i paesi dell'Europa centrorientale. La Polonia era piuttosto scettica in proposito, se non contraria. Anche gli altri paesi non hanno dimostrato di voler essere messi nello stesso sacco, in un'unica categoria, e per di più peggiorativa. No alla serie B, al reparto malati speciali.
    - coralmente i paesi centrorientali che si sono riuniti qualche ora prima del Vertice UE hanno chiesto all'UE regole comuni a tutti e meccanismi comuni, fermo restando che ciascun paese è un caso a se stante. Sono stati in questo caso più europei della cosiddetta Vecchia Europa. E hanno ottenuto, appunto, che a parole (poiché si è trattato di un vertice politico) tutti si piegassero alle logiche unitarie. Si esce dalla crisi, è stato detto a Bruxelles, solo nell'ambito dell'UE, del mercato unico, con azioni combinate di collaborazione tra i paesi membri. L'unica soluzione è la solidarietà europea, il paracadute comune.
    - la crisi dimostra che fare appello a supposte nuove cortine di ferro, è un tic d'altri tempi, è retorica. Non si tratta di categorie analitiche utili. Anzi, denotano incapacità di leggere il presente con occhi nuovi.
    - La crisi fa da rivelatore: chi è forte e chi non lo è. Chi è di carta, vola.
    - E' vero che i paesi centrorientali usciti da mezzo secolo di blocco sovietico hanno da una parte eredità problematiche simili e dall'altra comportamenti adolescenziali in ambito capitalistico. Un tratto comune c'è. Ma non basta a racchiudere l'area in una zona speciale. Non basta per paventare un effetto domino in tutta l'area.
    - in molti paesi dell'Europa centrorientale la crisi si manifesta con: rallentamento economico, rallentamento export verso occidente, ritiro dei capitali esteri, deprezzamento moneta nazionale (zloty del 30 per cento dall'autunno scorso). La crisi essendo in origine finanziaria, i paesi non euro sono soggetti a maggiori speculazioni.
    - La crisi mette in luce che l'Est non esiste più: esiste una grande varietà di situazioni. Slovenia e Slovacchi sono nell'euro, in buona salute. Polonia e Repubblica Ceca tengono. Ungheria e paesi baltici stanno male, ma per ragioni diverse. A lo ro volta stanno meglio dell'Ucraina. La Russia ha ricchezze e riserve che le consentirebbero di resistere a una crisi per mesi.
    - Anche l'Ovest non è monolitico: in forte crisi sarebbero la Grecia e l'Irlanda, anche l'Austria è a rischio. Forse il Portogallo.
    - La notizia vera per me è che nessuno chiede di uscire dall'euro. Nella zona euro si è infatti più al riparo, si resiste meglio. Probabilmente vedremo una accellerazione nelle richieste di alcuni paesi non-euro per entrare nella moneta unica. Va colta come una grande occasione per tutti.
    - esce bene da questa tornata la Germania che si dimostra non solo centrale come sempre, ma anche saggia: è andata incontro alle aspettative dei paesi UE non euro contrastando il progetto francese di un Summit dei soli paesi euro; al tempo stesso è andata incontro alle aspettiva dell'UE occidentale dicendo no al piano ungherese, preferendo il caso per caso; e ha insistito sul fatto che meccanismi di aiuto (Banca Mondiale, Bers, BEI) già esistono per l'area.
    --------
    Editoriale di Jean Dominique Juliani, L'Europe face à la crise: encore un effort!,
    La réunion le 1er mars d'un Conseil européen extraordinaire pour étudier les mesures à prendre pour lutter contre la crise laisse un goût amer.
    Des mesures techniques y ont été préparées et c'est une bonne chose. On sait que le rapport de M. de Larosière sur la supervision financière européenne aura des suites concrètes. On comprend que les avoirs "toxiques" des banques pourront être cantonnés dans des structures nationales harmonisées. Les paradis fiscaux ont subi une nouvelle attaque. Des déclarations d'intentions louables ont été réaffirmées: solidarité avec ceux des Etats membres qui seraient en difficulté, volonté d'utiliser à plein tous les outils déjà à disposition pour soutenir l'économie, refus du protectionnisme et volonté de conclure le cycle de négociations internationales de Doha.
    Tout cela est bel et bon, mais est-ce au niveau de l'ampleur de la crise? On peut en douter.
    En Europe centrale et orientale, la demande d'un plan de près de 190 milliards d'euros, présentée par le Premier ministre hongrois a été rejetée et d'abord par la...présidence tchèque. Or la situation de ces nouveaux Etats membres est préoccupante. Leurs monnaies sont attaquées et certaines d'entre elles, comme le zloty polonais ont perdu plus de 30% en six mois. Dans cette région, il s'agit tout d'abord de sauvegarder l'essentiel, c'est-à-dire un système financier en état de marche, des monnaies fiables. Malgré un débat contraint sur l'extension anticipée de l'Euro, le message lancé le 1er mars n'est donc pas le bon.
    Par ailleurs, ne disposant pas du matelas de richesses que nous avons accumulé, ils risquent de souffrir particulièrement du ralentissement économique prévu en 2009.
    Selon les prévisions, le PIB des 27 pourrait reculer d'environ 2% en 2009. Dans certains de ces pays, il s'agira de 20%! Accompagnée d'un recul de l'investissement de près de 6% pour les 27 (parfois 25% chez certains), cette situation conduira à un accroissement insoutenable du chômage et à des désastres sociaux et économiques. En choisissant de "répondre au cas par cas" au motif que les situations de chaque pays sont différentes, l'Union choisit la politique de la rustine plutôt qu'une vision globale de l'économie européenne. C'est une erreur historique qui peut encore être corrigée. Espérons que ce ne seront pas les faits qui l'imposeront.
    On sent bien que l'idéologie et l'égoïsme ont pesé lourd sur le Conseil. Certains ne croient toujours pas à l'ampleur de la crise ou refusent de se retrousser les manches. V. Klaus n'a-t-il pas déclaré que "la crise c'est comme une bonne grippe; qu'on la soigne ou pas, il faut attendre 7 jours pour qu'elle passe toute seule".
    En outre les Etats membres ne jouent pas le jeu d'une Europe intégrée. Elle l'est au plan monétaire, sur un mode fédéral. C'est ce qui a permis à l'Euro de nous protéger et de sauver notre système financier. Elle ne l'est pas sur le plan budgétaire et chacun annonce son propre plan, la Commission tentant piteusement de les coordonner ensuite.
    La vraie coordination, c'est avant l'annonce des plans anti-crise, pas après!
    --------
    ECCO  la parte del documento conclusivo comune che parla dell'Europa centrorientale (!):
    ...
    Souligner l'importance d'une stabilité macroéconomique dans l'ensemble de l'UE. Mesurer les différences manifestes qui existent entre les États membres d'Europe centrale et orientale, réexaminer l'aide qui a déjà été octroyée. Mettre en exergue les avantages qu'apporte l'intégration de l'UE et les solides perspectives qu'elle offre à moyen terme. En ce qui concerne le secteur bancaire, confirmer que le soutien apporté aux banques mères ne devrait pas entraîner de restrictions sur les activités de leurs filiales établies dans des pays hôtes dans l'UE. Charger le Conseil ECOFIN de suivre très attentivement l'évolution de la situation, en étroite coopération avec la Commission, et d'établir des éléments qui aideront les pays confrontés à des déséquilibres temporaires, si nécessaire et en se fondant sur tous les instruments disponibles. Mesurer l'importance de la BEI pour ce qui est de fournir des moyens financiers à la région et, dans ce contexte, accueillir avec satisfaction l'annonce faite récemment par la BEI, la Banque mondiale et la BERD concernant une initiative qu'elles vont prendre conjointement en vue de soutenir les secteurs bancaires dans la région et de financer les prêts aux entreprises frappées par la crise économique mondiale.
    -----------
    CHANGES - Pologne: Tusk plaide pour un assouplissement des règles d'adoption de l'euro
    BERLIN, 27 fév 2009 (AFP) --- Le Premier ministre polonais Donald Tusk a souhaité vendredi un assouplissement des critères d'intégration du zloty dans le système monétaire européen, afin d'accélérer l'adoption de l'euro par son pays. "Nous devrions examiner si nous ne pourrions pas revoir les règles d'entrée dans le système" de la monnaie unique, a plaidé M. Tusk dans une interview au quotidien allemand Financial Times Deutschland (FTD). Le gouvernement libéral de M. Tusk a longtemps évoqué le cap de 2012 pour l'entrée de son pays dans la zone euro, mais il a admis récemment l'éventualité d'une date ultérieure. Les mécanismes actuellement en vigueur prévoient qu'avant l'adoption formelle de l'euro, la Pologne soit membre pendant au moins deux ans du système dit "ERM2", qui limite les variations du taux de la monnaie nationale à plus ou moins 15% face à l'euro. Mais le zloty ne remplit pas cette condition: il s'est déprécié de plus de 30% face à l'euro depuis septembre. Les pays d'Europe de l'Est, de plus en plus inquiets face à la crise économique, tiendront un mini-sommet dimanche à Bruxelles, en forme de coup de semonce aux pays plus riches de l'Ouest qui seraient tentés par le protectionnisme. M. Tusk a mis en garde dans le FTD contre "un protectionnisme économique et financier (...) qui contredise l'esprit et la lettre du droit européen". La crise actuelle, a-t-il ajouté, place l'Union européenne face au défi de réussir son "examen de solidarité" et "si nous échouons maintenant, alors nous ne réussirons pas plus tard".

    postato da pawelawski alle ore marzo 02, 2009 12:54 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, post in francese, 2004-oggi polonia-ue, 2007-oggi ue a 27, paolo morawski, 2008-crisi

    lunedì, 02 marzo 2009

    Polonia-Ucraina, ancora gesti positivi (sotto la neve)

    Polsko-ukraińskie pojednanie pod Lwowem
    Mariusz Zawadzki, GW 2009-03-02 
    Prezydenci Polski i Ukrainy wzięli w sobotę udział w obchodach 65. rocznicy masakry Polaków w Hucie Pieniackiej pod Lwowem. - Było to jedno z najstraszniejszych, najokrutniejszych wydarzeń w historii ludzkości - mówił Wiktor Juszczenko.
    Leggi 
    ZOBACZ TAKŻE
    -
    Milczenie jest złotem (02-03-09, 00:00): Okazało się, że szef Kancelarii Prezydenta i trzech wicemarszałków Sejmu z PiS, PSL i SLD są kompletnie zieloni w sprawie stosunków polsko-ukraińskich. Zanim jednak zaczną porządne korepetycje, mogliby przypomnieć sobie zasadę "milczenie jest złotem" - felieton Marcina Wojciechowskiego.  
    -
    Ukraińskie komentarze uroczystości w Hucie Pieniackiej (02-03-09, 00:00):
    dziennikarz lwowskiej gazety "Wysoki Zamek"
    Wielu ludzi ma za złe prezydentowi Juszczence, że przyjechał do Huty Pieniackiej. Uważają, że sprawa jest skomplikowana, a wina Ukraińców nieudowodniona. Słowa, które Juszczenko wypowiedział podczas uroczystości, nie obarczają winą Ukraińców. Ale fakt, że się tam pojawił, jest właśnie tak odbierany - jako przyznanie się do winy i przyjęcie wersji polskich historyków za obowiązującą. Dlaczego zatem Juszczenko tam pojechał? Z jednej strony on naprawdę chce wyjaśnienia historycznych sporów i pojednania polsko-ukraińskiego, z drugiej - chciał pewnie wyrazić wdzięczność Kaczyńskiemu, że twardo i wbrew Rosji popiera europejskie aspiracje Ukrainy. To jeden z niewielu przywódców europejskich tak przychylnych Ukrainie i Juszczence w szczególności. Udział Juszczenki na pewno posłuży relacjom polsko-ukraińskim na poziomie głów państw i rządów, ale jednocześnie zirytował niektórych mieszkańców zachodniej Ukrainy, co - zdaniem niektórych - oddala porozumienie na poziomie ludzkim.
    Prof. Myrosław Popowycz, filozof
    To ważne obchody, bo spotkali się na nich i mówili jednym głosem dwaj prezydenci reprezentujący w swoich krajach prawicę. Wydawałoby się, że takim najtrudniej będzie się dogadać. To dobrze wróży relacjom Polski i Ukrainy. Z drugiej strony większość Ukraińców w ogóle się Hutą Pieniacką nie przejmuje ani nawet w ogóle nie ma pojęcia o tym, co działo się tam 65 lat temu. Żyjemy kryzysem. Sprawa obchodów bulwersuje tylko grupkę nacjonalistów, którzy już się nie zmienią i zawsze będą w takich przypadkach protestować. Ale oni są marginesem ukraińskiego społeczeństwa, nie mają żadnego znaczenia. Po prawdzie trzeba przyznać, że sprawa pojednania między naszymi narodami nie leży już w gestii polityków. Oni zrobili, co do nich należało. Teraz sporne kwestie z przeszłości powinni rozstrzygnąć historycy, prowadząc obiektywne badania naukowe. Dla ich przeprowadzenia powinien powstać wspólny polsko-ukraiński instytut historyczny.
    Prof. Jarosław Hrycak, historyk ze Lwowa
    Spór polsko-ukraiński o rozliczenie i ocenę II wojny światowej jest w Polsce bardzo wyolbrzymiony. Na Ukrainie nikt się tym nie interesuje. Poza Juszczenką, który jest politykiem jakby wyjętym z XIX w., nieprzystającym do naszych czasów. Dlatego też staje się postacią coraz bardziej marginesową w ukraińskiej polityce. Juszczenko szczerze wierzy w politykę historyczną, jedna się z Polakami, obchodzi rocznice Wielkiego Głodu itp. Inni politycy, jak Julia Tymoszenko, podchodzą do polityki bardziej pragmatycznie - uważają, że lepiej zapomnieć o przeszłości i skupić się na teraźniejszości i przyszłości. Uważam, że pojednanie polsko-ukraińskie już się w dużym stopniu dokonało. Paradoksalnie, było dużo łatwiejsze niż pojednanie Ukraińców samych ze sobą. Wschodnia i zachodnia
    Ukraina wciąż drastycznie różnią się w ocenie wydarzeń II wojny światowej, Związku Radzieckiego oraz w kwestiach obecnej polityki. To jest najważniejsze pojednanie, które musi się dokonać na Ukrainie.
    --------
    65 lat temu spacyfikowano polską wieś na Ukrainie. Co stało się w Hucie Pieniackiej
    Rozmawiał Marcin Wojciechowski, GW 2009-02-27
    Była to niemiecka pacyfikacja dokonana rękami ukraińskich żołnierzy SS - o masakrze w Hucie Pieniackiej mówi dr hab. Grzegorz Motyka: *dr hab. Grzegorz Motyka - jeden z najbardziej kompetentnych znawców stosunków polsko-ukraińskich w czasie II wojny. Opublikował m.in.: "Ukraińska Partyzantka 1942-1960. Działalność Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii", "Tak było w Bieszczadach. Walki polsko-ukraińskie w Polsce 1943-1948", "Antypolska Akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje"

    Marcin Wojciechowski: Co się zdarzyło 28 lutego 1944 r. w Hucie Pieniackiej pod Lwowem? Grzegorz Motyka: Żeby dobrze to zrozumieć, trzeba się cofnąć o kilka dni. 23 lutego w pobliże Huty Pieniackiej podszedł patrol IV pułku policji SS złożonego z ochotników do dywizji SS Galizien, głównie Ukraińców z Galicji. Doszło do potyczki z polską samoobroną Huty Pieniackiej. Dwóch żołnierzy SS zginęło. Patrol nie został całkowicie zniszczony, bo w sukurs przyszedł mu oddział Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). Dzięki jego wsparciu patrol SS mógł się wycofać. Kilka dni później Niemcy, tak jak zazwyczaj w sytuacjach, gdy w okolicach wioski zginęli ich żołnierze, zarządzili pacyfikację Huty Pieniackiej. 28 lutego o świcie ekspedycja SS uderzyła na wioskę, zrównała ją z ziemią, mordując wszystkich mieszkańców, których udało się dopaść. Mieszkańcy byli dzieleni na grupy i systematycznie mordowani.
    Ofiar było między 700 a 1000. - Podaje się różne liczby, od 600 do ponad tysiąca. Sądzę, że realna liczba mieści się między 600 a 800. Była to jedna z największych tego typu pacyfikacji dokonanych przez oddziały SS. Kilka miesięcy później 10 czerwca 1944 r. dywizja SS Das Reich z powodu porwania niemieckiego oficera przez francuski ruch oporu zarządziła pacyfikację francuskiego miasteczka Oradour-sur-Glane. Zginęło 642 Francuzów. Do dziś we Francji jest to sztandarowy przykład zbrodni wojennej. Z porównania liczby ofiar widać, że tu mieliśmy do czynienia z pacyfikacją o przynajmniej podobnej skali.
    Niektórzy ukraińscy historycy powołują się na notatkę, że ukraińskie formacje brały udział w zdobyciu Huty Pieniackiej tylko do pewnego momentu, a mordu dokonali Niemcy.
    - Chodzi o sprawozdanie Mychajło Chronowiata, członka wojskowej rady, czyli grupy zaufania przy dywizji SS Galizien. Sugeruje on, że IV pułk policji SS złożony z ochotników do SS Galizien zdobył Hutę Pieniacką 28 lutego nad ranem, ale potem wycofał się, oddając wieś do dyspozycji bliżej nieznanej niemieckiej grupie pacyfikacyjnej, która dokonała zbrodni. Od samego początku ten raport budził wątpliwości. Dlaczego Niemcy mieliby zmieniać skład ekipy pacyfikacyjnej? Nie po to ćwiczyli oddziały SS do akcji przeciwpartyzanckich, by potem zastępować je inną ekipą. Ocaleli polscy świadkowie tej zbrodni - kilkadziesiąt osób - nie zauważyli, żeby w trakcie pacyfikacji doszło do jakiejkolwiek zamiany wojska. Musiałoby to być jakoś widoczne. Po trzecie, parę lat temu w tomie opublikowanym wspólnie przez IPN i pion archiwalny Służby Bezpieczeństwa Ukrainy znalazł się dokument operacyjny opracowany przez KGB, w którym są zeznania jednego z uczestników napadu, członka UPA. Mówi on w nich wyraźnie, że w akcji brali udział nie tylko żołnierze IV pułku SS, ale także członkowie okolicznych oddziałów samoobrony ukraińskiej.
    Dlaczego w takim razie lokalne władze we Lwowie czy Tarnopolu protestują przeciwko przypisywaniu tej zbrodni SS Galizien i UPA? - Opór przed uznaniem tej zbrodni wynika po części z tego, że przez wiele lat komuniści obciążali członków SS Galizien i UPA odpowiedzialnością zarówno za zbrodnie, które popełnili, jak i za te, które nie były ich udziałem. Rozpowszechniony jest w Polsce mit, iż dywizja SS Galizien brała udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. Ten pogląd brał się stąd, że za SS Galizien brano rosyjską brygadę RONA Kamińskiego i jednocześnie jako ukraińskie traktowano wszystkie jednostki cudzoziemskie walczące po stronie niemieckiej, np. Azerów biorących udział w krwawej pacyfikacji Woli. Ukraińcy są bardzo czuli na tego typu przekłamania, natychmiast wychwytują błędy w polskiej historiografii, ale zarazem chcą wierzyć, że tego typu zbrodnie jak w Hucie Pieniackiej nie miały miejsca.
    Czym była SS Galizien i w jakim kontekście powstała? W polskim pojmowaniu historii nie mieści się, że ktoś był gotów iść na ochotnika do oddziału u boku Niemców. - Zachodnioukraińskie środowiska narodowe od samego początku orientowały się na Niemcy, widząc w Berlinie jedyne państwo w Europie zainteresowane stworzeniem niepodległej Ukrainy. Te nadzieje nie spełniły się w roku 1941, ale część tych środowisk uważała, że Niemcy prędzej czy później zmienią zdanie. Gdy w 1943 r. Niemcy zdecydowali, że mogą stworzyć dywizję frontową SS Galizien - stworzoną wyłącznie z Ukraińców mieszkających w dawnych Austro-Węgrzech, o których Niemcy sądzili, że są lepsi rasowo od reszty narodu ukraińskiego - Ukraińcy odebrali to jako pierwszy krok do uznania ich aspiracji państwowotwórczych. Zgłosiło się kilkadziesiąt tysięcy ochotników. Przyjęto 20-30 tys. Z większości ochotników utworzono dywizję SS Galizien i kilka pułków policyjnych używanych do działań antypartyzanckich i pacyfikacyjnych.
    IPN prowadził śledztwo w sprawie Huty Pieniackiej. Czy może żyć ktoś ze sprawców tej masakry? - Nie można tego wykluczyć. Żołnierze IV pułku policji SS są podejrzewani także o inne pacyfikacje w Galicji Wschodniej. Część tego pułku została potem rzucona na front pod Zbaraż i do Tarnopola, gdzie Niemcy toczyli bardzo ciężkie walki z Armią Czerwoną. Sporo tych żołnierzy zginęło. Pozostali zostali rozformowani i trafili w szeregi dywizji SS Galizien. Teoretycznie niektórzy mogli przejść z nią cały szlak aż do poddania się Brytyjczykom w maju 1945 r. na terenie Austrii.
    Warto podkreślić, że dywizja SS Galizien działała pod niemieckim dowództwem. Moim zdaniem to zasadniczo odróżnia jej działania od tego, co stało się choćby na Wołyniu, gdzie samodzielne oddziały ukraińskie rozpoczęły akcję antypolską w 1943 r. W przypadku Huty Pieniackiej decyzję podejmowali Niemcy. Była to niemiecka pacyfikacja dokonana rękami ukraińskich żołnierzy SS. Mówię to nie dlatego, żeby relatywizować to, co się stało, ale takie po prostu są fakty
    VEDI:
    -
    Prezydent: Ta zbrodnia zerwała nić zaufania między Polakami i Ukraińcami (28-02-09, 14:09): Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że do tragedii na Wołyniu nie doszłoby, gdyby nie ówczesna tragiczna rzeczywistość. Lech Kaczyński uczestniczył w obchodach 65. rocznicy zagłady wsi Huta Pieniacka, w dawnym województwie tarnopolskim, obecnie na Ukrainie. W uroczystościach brał też udział prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. 
    -
    Ukraińscy nacjonaliści chcą uczcić pamięć ofiar "polskich szowinistów" (26-02-09, 11:18): Ukraińscy nacjonaliści zapowiedzieli, że odsłonią obelisk upamiętniający ofiary "polskich szowinistów". Ma on stanąć między wsiami Żarkiw a Huta Pieniacka na Lwowszczyźnie.
    -
    Ukraina/ Prezydent Kaczyński jedzie do Huty Pieniackiej + "Nasz Dziennik": prezydent ma być na obchodach mordu w Hucie Pieniackiej + SS Galizien to nie była zbrodnia zbiorowa  + Ukraina/ Huta Pieniacka: kolejny spór o historię: PAP 2009-02-19 - Ukraińcy ostrzegają, że zaplanowane na koniec lutego uroczystości poświęcone 65. rocznicy zbrodni na polskich mieszkańcach wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim mogą przerodzić się w kolejną, polsko-ukraińską wojnę o historię. "Mogą być problemy, i to duże" - powiedział PAP proszący o anonimowość przedstawiciel lwowskiej administracji obwodowej (wojewódzkiej).
    Jak napisała w czwartek "Rzeczpospolita", pamięć polskich ofiar mordów zamierza uczcić stowarzyszenie Huta Pieniacka.
    "28 lutego 1944 r. w tej miejscowości oddziały UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii) i SS Galizien wymordowały około tysiąca polskich mieszkańców" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
    Według dziennika przedstawiciele polskich organizacji kresowych i mieszkający na Ukrainie Polacy oburzeni są sugestiami władz samorządowych we Lwowie, by w oficjalnych wystąpieniach w trakcie uroczystości nie mówić o Polakach zamordowanych przez UPA, ale o "ofiarach lokalnych konfliktów".
    "Gdyby chodziło o rzeczywiste upamiętnienie ofiar, to nie mielibyśmy nic przeciwko. Temat Huty Pieniackiej jest jednak wykorzystywany przez niektóre środowiska w Polsce w celu poniżenia Ukrainy jako państwa i Ukraińców jako narodu" - oświadczył w rozmowie z PAP wiceprzewodniczący nacjonalistycznej partii "Swoboda" Ołeh Pankewycz.
    Jak wyjaśnił, strona polska nie ma żadnych dowodów, że zbrodni dokonała UPA we współpracy z SS-Galizien.
    "Fakty wspólnych działań tych formacji nie są znane. Ta akcja została przeprowadzona przez Niemców w odwecie za zabicie ich dwóch żołnierzy. To oni odpowiadają za tę haniebną zbrodnię. Dlaczego Polacy nie mówią o polskich bojówkach z Huty Pieniackiej, napadających na sąsiednie, ukraińskie wsie? Tu chodzi wyłącznie o oskarżenie o to Ukraińców. Tę wersję (o odpowiedzialności Niemców - PAP) potwierdzają żyjący do dziś (na Ukrainie - PAP) świadkowie" - powiedział Pankewycz.
    Wiceprzewodniczący "Swobody" zastrzegł, że działacze jego partii nie będą przeszkadzać w uroczystościach, które przygotowywane są w Hucie Pieniackiej.
    "Nikomu nie możemy zabronić upamiętniania swoich ofiar. Jeśli jednak uroczystości przerodzą się w antyukraiński sabat, będziemy dążyć do tego, by jego uczestnicy zostali uznani za osoby niepożądane w naszym kraju" - uprzedził Pankewycz.
    Zdaniem lwowskiego publicysty Antona Borkowskiego różnice w podejściu do wspólnej, polsko-ukraińskiej historii byłyby mniej widoczne, gdyby władze tych dwóch państw wykazały się większą odpowiedzialnością i dbałością o tę dziedzinę.
    "Zbierzmy naukowców z Instytutów Pamięci Narodowej z obu stron granicy i dokonajmy wspólnej, oraz - podkreślam - publicznej analizy wydarzeń historycznych. Pokażmy dokumenty, konkretne argumenty, które wskażą, kto i za co odpowiada. Póki tego nie uczynimy, podobnych sporów nie unikniemy" - powiedział Borkowski korespondentowi PAP.

    postato da pawelawski alle ore marzo 02, 2009 08:03 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, polacchi-ucraini, pl-politica della storia

    lunedì, 02 marzo 2009

    Dopo il vertice UE, bilancio non troppo negativo, ma per chi?

    LA STAMPA ITALIANA
    RASSEGNA ITALIANA - di Ada Pagliarulo, Paolo Martini
    “Aiuti all'Est, il piano non passa”, titola oggi il Corriere della Sera. Il Consiglio Ue di ieri, che si è riunito a Bruxelles, ha deciso di non varare piani specifici di sostegno alle economie dei Paesi dell'Est europeo, molto colpiti dalla crisi. “La Merkel si oppone”, spiega il quotidiano. L'editoriale, firmato da Franco Venturini, ricorda che l'Est “rimane una bomba ad orologeria” e se paesi come l'Ungheria o la Lettonia (“i messi peggio”) diventeranno Stati falliti cresceranno i rischi per l'Austria, e poi forse per altri Paesi. Dice Venturini che in questa situazione, quando non è ancora neppure nota la gravità della situazione, l'ammontare dei titoli tossici, il rischio che corrono le economie, è sempre più difficile mettere d'accordo “regole europee sempre più in crisi e interventi pubblici sempre più massicci. Tentativo meritevole, ma fragilissimo davanti all'avanzare della crisi”. “La casa brucia, bisogna spegnere l'incendio e si penserà poi ai danni che avranno fatto i pompieri”, dice Venturini.
    Anche Il Sole apre con il vertice Ue: Bocciato il piano per l'Est. I 27 leader europei favorevoli a incentivi anti-crisi coordinati. Interventi e aiuti caso per caso ai paesi che rischiano il default”. Infine l'annuncio della visita del Presidente Usa: “Obama al summit di Praga del 5 aprile”. Editoriale di Adriana Cerretelli sul vertice Ue: “I piccoli passi imposti da una fragile coesione”.
    Dove si sottolinea che a bocciare la logica della contrapposizione tra Vecchia e Nuova Europa sono stati per primi proprio i paesi dell'Est: il premier di Bratislava ha infatti sottolineato che “non esiste il buon Ovest e il cattivo Est, quando l'Irlanda sta peggio della Slovacchia”.
    Stesse scelte per La Repubblica: Aiuti all'Est in crisi: l'Europa si spacca”.  E poi: “La Merkel stoppa l'accordo al vertice straordinario di Bruxelles: ma non abbandoneremo nessuno”. Infine: “Obama a Praga in aprile”. Il quotidiano romano – come fanno anche altre testate – dà spazio nella prima anche alle elezioni ieri in Carinzia, dove ha trionfato la BZO, il partito fondato da Jorg Haider: “Trionfo postumo di Haider . In Carinzia vince l'ultradestra”.
    Iscrivi un amico: clicca qui
    http://www.internewsletter.com/internews/ e inserisci la mail della persona che vuoi iscrivere
    ANSA:
    Vertice Ue: piano per Est non passa, ma nessuno abbandonato:
    L'Espresso:
    Vertice Ue, intesa su asset tossici. No ad un piano speciale per l'Est: No aiuti in blocco a Europa est, valutazioni caso per caso. Si allontana l'ipotesi di un piano speciale per aiutare l'Europa orientale ad affrontare la crisi. Non ci sarà alcun intervento in blocco, ma valutazioni caso per caso, anche se nessuno verrà abbandonato. "Non credo che in Europa ci sia una zona speciale, non credo che sia necessario separare diversi paesi all'interno dell'Unione europea, vorrei aiutare tutti i paesi (che ne hanno bisogno), non in particolare l'Europa orientale ", ha dichiarato il primo ministro ceco Mirek Topolanek, presidente di turno della Ue. Il riferimento è all'Ungheria, che ha chiesto di mobilitare risorse tra i 160 e i 190 miliardi di euro per dodici nuovi paesi europei, inclusi Croazia e Ucraina. Idea che non è piaciuta a diversi Paesi. Contraria la Polonia: "Rappresenta un'eccessiva drammatizzazione e mette tutti gli stati membri dell'est Europa in un'unica categoria, sbagliando" ha commentato il ministro polacco agli affari europei, Mikolaj Dowgielewicz. Sulla stessa linea il primo ministro estone Andrus Ansip, il leader dei ministri delle Finanze della zona euro, il primo ministro lussemburghese Jean-Claude Juncker, e la tedesca Angela Merkel, che ha sottolineato che le situazioni vanno esaminate "caso per caso"... L'appello dei Paesi dell'Est. Ma in Belgio oggi si è concretizzata anche la protesta dei Paesi dell'Est, in cui aleggiano preoccupazione e scontento per le strategie europee di rilancio dell'economia. Topolanek, prima dell'incontro "ufficiale", ha partecipato al pre-vertice organizzato da Repubblica Ceca, Romania, Bulgaria, Lituania, Lettonia, Estonia, Polonia, Slovacchia e Ungheria. I paesi dell'Est chiedono solidarietà e un maggior sostegno economico: il premier ungherese Ferenc Gyurcsany parla del rischio di una nuova "cortina di ferro" tra Est e Ovest, tra "Paesi poveri e ricchi", e chiede un fondo speciale fra i 160 e i 190 miliardi di euro per ridare fiducia e liquidità ai mercati finanziari dell'Est sull'orlo della bancarotta. Il piano proposto da Gyurcsany riguarda 12 Paesi dell'Europa del centro-orientale (incluse Ucraina e Croazia, che non sono membri della Ue). Tra le azioni "radicali" che l'Unione dovrebbe favorire per aiutare i Paesi dell'Est, secondo Gyurcsany, ci sono l'accelerazione del processo di adozione dell'euro e l'ingresso nell'eurozona. Ma il premier lussemburghese e presidente dell'Eurogruppo, Jean-Claude Juncker, non ha lasciato molte speranze:"Non penso sia possibile, non è fattibile".
    Il Tempo:
    Ci salviamo se aiutiamo i fratelli dell'Est: Ora che la crisi sta massacrando queste giovani democrazie, non posiamo voltarci dall'altra parte... mi colpisce molto la superficialità della gran parte della "stampa d'alto bordo" italiana, assolutamente distratta verso i pericoli che molte giovani democrazie attraversano in Europa. Proprio in questi giorni, a seguito della visita del Presidente della Commissione Barroso a Budapest, l'Ungheria ha chiesto alla Ue un pacchetto di 180 miliardi di euro aggiungendo l'urgente richiesta di aiuto per la stabilizzazione delle monete nazionali. L'allargamento urgente dell'euro forse non sarebbe una cattiva idea, ma le ragioni dei favorevoli e dei contrari si scontrano troppo vigorosamente per sperare in una soluzione a breve termine, per ora solo 24 Md di euro sono stati stanziati da Bers, Bei e Banca Mondiale, ma dalla fine del 2008 anche il Fmi è già intervenuto... c'è chi nella nostra Europa ha bisogno di noi e ci chiede aiuto, evitiamo di girare la testa dall'altra parte, lo abbiamo fatto nel XX secolo e poi abbiamo contato milioni di morti, per fame e gulag. Aiutare il "giovane" polmone europeo, è il miglior investimento per chiunque abbia ancora speranza nel futuro.
    Il Tempo:
    Paga male e spende troppo Questa è l'Europa e così resterà -- Altri ritengono che proprio questo problema convincerà gli europei a unirsi rafforzando il sistema. La zona euro, 17 Paesi su 27, appare più coordinata e solida per gli obblighi di stabilità monetaria. Ma all'euro manca il "capitale politico", un governo unico che possa bilanciare le asimmetrie locali generate dalla politica monetaria unica e aiutare le singole nazioni con la potenza di un bilancio statale unico europeo. Non solo. Il mantenimento della sovranità nazionale sui debiti li rende diversi per affidabilità. Soprattutto, la mancanza di un governo unico costringe la Bce a esercitare una politica monetaria molto restrittiva che mette in difficoltà i Paesi a economia debole.
    Con queste cose generali in testa arriviamo al punto particolare. Grecia e Portogallo per motivi strutturali di debolezza economica, L'Irlanda a causa dello sconquasso della crisi, l'Italia economia forte, ma con debito mostruoso che la indebolisce, fanno fatica a restare nell'euro. Così la Spagna, meno indebitata, ma con una economia devastata dalla recessione. Ma la Polonia, i Paesi baltici, la stessa Islanda - solo associata indirettamente alla Ue - Ungheria e altri orientali vorrebbero accelerare l'entrata dell'euro perché la crisi ha affossato le loro monete facendone precipitare il cambio in relazione all'euro pur questo non fortissimo. Ma, in relazione a quelle, è immensamente più forte e come tale scambiato. Il problema è che gli attori di mercato nei Paesi orientali hanno assunto debiti in euro da ripagare con monete che se restano svalutate li manderanno in bancarotta. Comprese le banche creditrici, tra cui le più esposte sono le italiane e le austriache, parecchie anche le tedesche. L'aggancio all'euro è quindi vitale per i cugini orientali. Ma la Bce lo vieterà per non indebolire ancor più la moneta. La Germania non ha intenzione di passare al modello confederale da quello di alleanza per evitare, in quanto più ricca, di pagare di più per gli altri e di avere meno per i tedeschi. Per questo, in sostanza, si è preferito attivare aiuti selettivi per i Paesi inguaiati piuttosto che cambiare architettura europea. Potrà reggere tale scelta? Forse sì perché nessuno ha intenzione di sciogliere l'Europa. Inoltre la Germania deve finanziare la stabilità a oriente per non pagarne il prezzo in casa. Qualcosa darà. Ma gli interventi ad hoc costeranno un'enormità, saranno poco efficaci e lasceranno amarezze (geo)politiche disintegratrici.
    Mi chiedo che senso abbia. Ma la risposta è che gli elettori, particolarmente in Francia e Germania, se ne infischiano dell'Europa e sentono solo l'interesse nazional-protezionista. Pertanto l'idea che gli Stati principali facciano il grande passo di unire sul serio il continente, dandogli un governo unico e una moneta più amichevole è puro irrealismo. Per questo dobbiamo accontentarci dell'Europa così come è. Ma così come è, alla fine, si dissolverà.
    www.carlopelanda.com 
    -----------------------------------------------------------------------------
    LA STAMPA POLACCA
    Kryzys Unii nie podzielił

    Dominika Pszczółkowska, Bruksela, GW 2009-03-02 
    "Nie" dla euroobligacji, "nie" dla protekcjonizmu i traktowania Europy Środkowej jako gorszego partnera. Premier Donald Tusk wracał z niedzielnego szczytu UE w Brukseli zadowolony. - Nasz główny cel, czyli jednolita i mocna opinia przeciw egoizmom narodowym i protekcjonizmowi, został zrealizowany w mojej ocenie w 100 proc. - tłumaczył Tusk. VEDI:
    Udany szczyt. Francuzi wycofali się z protekcjonizmu (01-03-09, 20:20) + Tusk: Europa musi uniknąć pokusy egoizmu (01-03-09, 13:12) + Jeśli euroobligacje, to dla całej Unii  (27-02-09, 16:38) + Unia solidarna (01-03-09, 15:51) + Dobrze dla Unii, dobrze dla Polski: Najważniejszą deklarację polityczną złożyła chyba jednak niemiecka kanclerz Angela Merkel. Otóż Niemcy - wyjaśniała - nie popierają węgierskiego pomysłu utworzenia megapakietu pomocowego (do 190 mld euro) dla Europy Środkowej, bo sytuacja każdego kraju w tym regionie jest po prostu inna. Nie można porównywać bardzo złej sytuacji Węgier - podkreślała szefowa niemieckiego rządu - do sytuacji innych krajów. Na zakończeniu wczorajszego szczytu Merkel wtórowali już wszyscy politycy. To święte słowa. Powinniśmy je powtarzać wszędzie. Aby nasz region wreszcie przestał być traktowany jako jeden worek takich samych nieszczęść. Różnice w sytuacji gospodarczej między Polską, krajami bałtyckimi i Węgrami są faktem - i dobrze, że podkreśla to główny kasjer Unii Europejskiej. Może trafi to wreszcie także do inwestorów finansowych nieodróżniających Polski, na razie mniej dotkniętej kryzysem niż te kraje naszego regionu, które w ostatnich tygodniach musiały prosić o ratunkową pożyczkę MFW.+ Węgry proszą o 160-190 mld euro dla regionu (2009-03-01): Węgry wystąpiły o przyjęcie planu pomocy dla dotkniętej kryzysem Europy Wschodniej i Środkowej w wysokości 160-190 mld euro. - Nie możemy pozwolić sobie, by nowa żelazna kurtyna podzieliła Europę na dwie części - powiedział węgierski premier Ferenc Gyurcsany tuż przed rozpoczęciem w Brukseli spotkania dziewięciu liderów państw regionu.
    ----------
    VEDI Rzeczpospolita:
    Unia: wspólny rynek receptą na kryzys: Przywódcy największych państw UE obiecują, że nie będą wspierać narodowych firm kosztem innych krajów  + Kryzys w Unii na razie zażegnany : Francuzi złagodzili swój dotychczasowy plan pomocy dla sektora motoryzacyjnego + "Duch europejskiej solidarności" nad Brukselą : Wszyscy uczestnicy zakończonego już, nieformalnego szczytu Rady UE - poświęconego kryzysowi - zgodnie podkreślali jedność państw Unii + Pöttering: Nie puszczajmy sąsiadów z torbami + Unijny wyścig na szczyty + Polska nie ubiega się o euro na specjalnych zasadach + Szczyt UE-USA w kwietniu + Do euro drogą na skróty + Polska nie chce specjalnego traktowania + Sarkozy zmienia plan wsparcia dla motoryzacji + Nowe miliardy z EBI dla Polski + Mniejsze zyski z integracji + Cuda Tuska w Brukseli"Nigdy nie mówiliśmy, że ominie nas kryzys" : Jacek Rostowski, minister finansów: chcemy przystąpić do ERM2, gdy rynki się trochę uspokoją. Może to nastąpić za dwa miesiące lub w drugiej połowie roku - mówi DZIENNIKOWI minister finansów Jacek Rostowski. Przekonuje, że w najbliższych latach będziemy mieli do czynienia ze wzmocnieniem złotego. A to jest dobry moment, by wejść do tego mechanizmu - uważa. więcej »
    -
    Tusk apeluje o polsko-niemiecką solidarność: Premier Donald Tusk zaapelował, by stosunki Polski i Niemiec budować na prawdzie, solidarności i uczciwości. Podczas biesiady świętego Macieja w Hamburgu szef polskiego rządu wygłosił toast. W biesiadzie uczestniczyła również kanclerz Niemiec Angela Merkel. Szef polskiego rządu przekonywał, że niszczenie wspólnego rynku to droga donikąd, która może okazać się zgubna dla całej Unii.
    -
    Tusk dogadał się z Merkel w sprawie kryzysu: Premier Donald Tusk jest zadowolony ze spotkania z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. Z szefową niemieckiego rządu rozmawiał o kryzysie gospodarczym, jaki ogarnia Europę, i przekonywał ją do polskich pomysłów. Jak się wydaje - skutecznie.
    ----------------
    STAMPA ANGLOFONA
    No free lunch
    By
    Pierre Briançon, Beakingviews.com
    EU:  Eastern Europe isn’t a country. This is why European Union leaders were right to reject Hungary’s proposed E180bn-plus bailout plan for members from the former communist bloc. Instead, the EU reiterated the basic but much-battered principles of intra-European solidarity.
    Wybór z opublikowanych wczoraj w „Dzienniku” tekstów „Premier Tusk pokonał Sarkozy’ego” i „Donald Tusk walczy o wizerunek lidera regionu”
    ---------
    VEDI Dziennik:
    -
    The key point is that the EU does plan to pick up the tab for any EU country bailouts, if the need arises. But by shunning grandiose schemes for an across-the-board rescue plan, the leaders recognized they need to deal with their Eastern members on a case-by-case basis. This approach may not lower the final cost much – although it’s hard to know the source of Hungary’s figure. But “eastern Europe” is losing much of its relevance as a workable concept. At the heart of the crisis lie big current account deficits run by former communist countries, aggravated by banking systems that relied too much on foreign banks lending locally in hard currencies. Beyond that generalisation, though, the situations are very different. Lax fiscal policies? Not in Poland. Local lending in foreign currencies? Not to the Czechs. The region as a whole is certainly headed for a hard landing, and Western Europe will pay most of the price – if only because eastern debtors own western banks some E1.3tn. But a single mega-bailout plan could have encouraged a feeling of entitlement among beneficiary countries. Further, the EU commission is so weak politically that it would be much too lenient when dealing with an entire region. Better for those providing aid to tailor bailout plans to the beneficiaries – with severe strings attached. The pain should be shared between borrowers who behaved irresponsibly and lenders who fuelled that irresponsibility. The International Monetary Fund would be a more efficient whip wielder, even if most of the money is European. Needy EU members will get their bailout. There’s no other choice. But they should pay a hefty price. Context News
    European Union leaders on March 1 vowed to respect the rules of the single market, shun protectionism, and pledged to fight the consequences of the global financial crisis by helping the EU members in need of financial help. The EU informal summit convened in Brussels rejected a call for a E189bn bail-out package for Eastern Europe put forward by Hungary. Some leaders from former communist countries such as Poland and the Czech Republic had said the plan wasn't needed.
    ----------
    No to Eastern European rescue package
    The EU countries want to better coordinate their national bank rescue plans and economic stimulus programmes. At an informal summit meeting in Brussels on Sunday the heads of state and government also rejected protective measures for individual industries and an aid package for Eastern Europe.

    postato da pawelawski alle ore marzo 02, 2009 07:38 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, post in inglese, post in polacco, 2004-oggi polonia-ue, 2007-oggi ue a 27, 2008-crisi

    domenica, 01 marzo 2009

    Sui media in Polonia - va male?

    un breve contributo della tramissione "Mediatica", sulle sfortune di Gazeta Wyborcza
    http://podcast.rsi.ch/ReteDue/Mediatica/18-02-2009MEDIATICA.mp3
    segnalato da Andrea Lawendel, grazie

     

    postato da pawelawski alle ore marzo 01, 2009 10:37 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, pl-media

    sabato, 28 febbraio 2009

    lDi libri alla radio

    Radio 1 L’argonauta parlerà di Naufraghi della pace alle 23,15 di domenica 1 marzo
    ---------
    Guido CRAINZ, Raoul PUPO, Silvia SALVATICI (a cura di) Naufraghi della pace
    Il 1945, i profughi e le memorie divise d'Europa
    Saggi. Storia e scienze sociali
    Saggi di: Federico Argentieri, Davide Artico, Eva Banchelli, Giulia Caccamo, Francesca Cavarocchi, Guido Crainz, Costantino Di Sante, Antonio Ferrara, Paolo Morawski, Mila Orlić, Raoul Pupo, Jessica Reinisch, Silvia Salvatici, Marta Verginella
    pp. XII-264, rilegato
    2008    L. 54.215     € 28,00     ISBN 9788860362711 
    «Naufraghi nella tempesta della pace»: un documentario della «Settimana Incom» del 1947 evocava così la tragedia dei profughi dell’Istria. Si aggiungevano a milioni e milioni di altri «naufraghi», frutto degli sconvolgimenti della guerra e del dopoguerra: milioni di persone sradicate dalla propria terra dalle deportazioni operate dalla Germania nazista e dalla Russia staliniana, ex prigionieri, donne e uomini in disperata fuga dall’inferno della Shoah o dalle zone martoriate dagli spostamenti del fronte. E a questa marea di profughi se ne somma un’altra, alimentata da milioni di persone espulse a forza dai paesi dell’Europa centro-orientale. Il dramma delle popolazioni tedesche ha qui un rilievo centrale: già con la fuga disperata davanti all’Armata rossa nell’ultima fase della guerra, e poi con le espulsioni dell’immediato dopoguerra dalla Cecoslovacchia, dalla Polonia, dall’Ungheria, dalla Romania, dalla Jugoslavia, ove il loro dramma si aggiunge a quello degli italiani dell’Istria. Si pensi ai polacchi e agli ucraini vittime di feroci espulsioni reciproche da territori in cui avevano convissuto per secoli, e ad altre sofferenze ancora: si inizieranno allora a intravvedere i contorni di una fra le pagine più rimosse della storia europea. I saggi a più mani che compongono il volume sono volti a illuminare alcuni squarci di questa vicenda, in cui drammi personali e collettivi si intrecciano: le sue origini lontane e al tempo stesso il suo collocarsi nel difficile dopoguerra di un’Europa profondamente piagata e già avviata verso le nuove divisioni e lacerazioni della guerra fredda. Essi evocano, infine, le profondissime ferite di memoria che quel trauma ci ha lasciato, nella convinzione che elaborare collettivamente il lutto di un tragico passato è un momento necessario nella costruzione di un futuro comune.

    postato da pawelawski alle ore febbraio 28, 2009 13:36 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: ascolta, post in italiano, leggere libri-racconti-poesie

    venerdì, 27 febbraio 2009

    Pre-Summit ad Hoc per la Nuova Europa

    Paesi dell'Est, vertice separato
    di
    Vittorio Da Rold, Il Sole 24 Ore 20 Febbraio 2009
    Resuscita la "Cortina di ferro" proprio in seno a un vertice della Ue? Sembra proprio di sì, perché la crisi morde più forte proprio nei Paesi dell'ex Patto di Varsavia ad appena venti anni da quando l'Europa venne riunita nel 1989. A prendere la clamorosa iniziativa è stato il premier polacco Donald Tusk, che ha sostenuto l'esigenza di un pre-summit della Nuova Europa (con Repubblica Ceca, Polonia, Slovacchia, Slovenia, Romania, Bulgaria, Lituania, Lettonia ed Estonia) per fare fronte comune al vertice Ue anti-crisi in agenda per il prossimo primo marzo a Bruxelles.
    Una riunione che alla Ue ufficialmente trattano come evento fantasma, ma per cui la Polonia indica i punti in agenda: piano anticrisi ad hoc per l'area ex comunista, lotta al protezionismo (vedi aiuti francesi all'auto legati alla tutela dei posti in patria che danneggiano gli investimenti nella Repubblica Ceca, presidenza di turno Ue), libertà di circolazione per i lavoratori dell'Est.
    Ad accelerare l'esigenza di una riunione tra i Paesi ex comunisti è l'aggravarsi della crisi che ha colpito le valute locali, le tentazioni protezionistiche di alcuni Paesi della "Vecchia Europa", l'allarme lanciato dalle seppure "screditate" (visto il silenzio sui subprime) agenzie di rating internazionali sulle banche esposte nell'Est Europa. Ma il punto focale del summit ristretto (da tenersi la mattina, prima della riunione ufficiale) è sostenere l'esigenza di un piano di aiuti da 150 miliardi di euro sostenuto dall'Austria, con il sostegno dell'Fmi, che Vienna intende mettere sul piatto del vertice dei 27.
    Ciò che si teme sono le difficoltà nel collocamento dei titoli pubblici, vista la massa di emissioni di cui hanno bisogno gli Stati per fronteggiare le scadenze e l'aumento del debito dovuto alla crisi, come hanno già dimostrato le difficoltà incontrate dalle aste dei titoli dalla Slovenia.
    Un'altra preoccupazione dei nove Paesi della Nuova Europa è «di assicurarsi che la risposta della Ue alla crisi sia per tutti i 27 Paesi membri e non solo per alcuni Stati», ha commentato il ministro polacco per gli Affari europei Mikolaj Dowgielewicz, astro nascente della scena politica a Varsavia.
    Vero è che sull'incontro pesa ancora la mancata conferma della Commissione europea, che non è a conoscenza di un invito allargato al presidente della Commissione José Manuel Barroso. Al contrario invece è ben informata la presidenza di turno ceca, che è a «conoscenza dei preparativi per una riunione allargata del "Gruppo di Visegrad"», ha spiegato una fonte diplomatica, riferendosi al gruppo che riunisce periodicamente Polonia, Repubblica Ceca, Slovacchia e Ungheria dagli anni '90.
    L'iniziativa della Polonia (Varsavia ieri, con gesto inusitato che spiega la gravità della situazione, non ha esitato a mettere sul mercato una parte dei 3,2 miliardi di euro del fondo strutturale europeo per sostenere lo zloty), è stata accolta con favore dalle tre Repubbliche baltiche, tra le più colpite dalla crisi.
    Intanto la mossa degli ex Paesi del Patto di Varsavia sembra aver ottenuto i primi risultati: ieri per la prima volta la Germania si è impegnata a contribuire a un rafforzamento finanziario del Fondo monetario internazionale se la situazione nell'Est Europa lo renderà necessario. «La Germania non si rifiuterà, se necessario, di sostenere il Fondo monetario internazionale», ha detto la Merkel proprio dopo un incontro con il presidente della Commissione Ue, José Manuel Barroso.
    ----------
    Periferie a rischio
    Francesco Martino, Osservatorio Sui Balcani,  27-02.09
    C'è allarme sull'economia dell'Europa orientale. A preoccupare è soprattutto il prosciugarsi del flusso di denaro, proveniente dalle banche occidentali, con cui i paesi dell'area hanno finanziato crescita e consumo. Un modello di sviluppo che ora viene messo apertamente in discussione... Nell'area Ue le economie più fragili risultano quelle dei due nuovi membri balcanici, Romania e Bulgaria, insieme a quelle ungherese e dei paesi baltici... Per capire cosa sta succedendo bisogna fare un passo indietro. Nei decenni passati, molti dei paesi dell'Europa centro-orientale hanno aperto il proprio mercato bancario a grandi gruppi occidentali (nei Balcani soprattutto austriaci ed italiani) che hanno assunto il ruolo di finanziatori sia del consumo interno che del sistema produttivo, indirizzato principalmente all'esportazione, rendendo così possibile un tasso di crescita molto sostenuto.
    I paesi interessati hanno accumulato, un forte debito nella bilancia dei pagamenti, ma finché il flusso di denaro era abbondante, nessuno si è preoccupato troppo dell'acuirsi del problema. Le cose, però, sono cambiate drasticamente con l'esplodere della crisi, covata nelle stanze della “finanza creativa” di Wall Street, che ha portato ad una stretta dei canali di credito.
    Secondo l'Economist molte banche dell'Europa orientale, che hanno prestato denaro in modo sproporzionato alle proprie possibilità, sono oggi alle strette. “Alcune sono già fallite, mentre quelle di proprietà straniera dipendono totalmente dalla capacità delle loro case-madri, che hanno fin troppi problemi in casa propria, di continuare a finanziarle”... A essere messo in discussione è l'intero modello di sviluppo di questa parte del continente, basato su “turbo-capitalismo” di ispirazione americana, apertura dei mercati e denaro preso in prestito per sostenere la crescita... Un altro problema deriva poi dalla nuova “cortina” che divide l'Europa, stavolta non più politica, ma monetaria. Molti paesi che non hanno adottato l'euro, fuori e dentro l'Unione (Romania, Ungheria, Serbia) hanno visto le proprie monete perdere drasticamente valore nei confronti della moneta unica europea. Visto che buona parte dei crediti è stato fornito in valuta forte (euro e, in misura minore, franchi svizzeri) oggi l'onere per i cittadini e le imprese che devono restituirli è aumentato in modo sostanzioso... “Questa crisi è partita dal centro”, ha recentemente affermato a Belgrado l'economista e premio Nobel
    Josef Stiglitz, “ma sarà la periferia a sopportare le conseguenze più gravi, con la diminuzione delle esportazioni e degli investimenti diretti”.
    ---------
    European Press Review of 27/02/2009
    MAIN FOCUS segnalato da Euro-topics
    Crisis in the East -- The countries of Central and Eastern Europe are especially hard hit by the financial crisis. The European papers put the blame for this on the region's fragile democracies and the rapid growth of recent years, yet point out that there can be no talk of a uniform Eastern European crisis.
    ----
    Financial Times Deutschland - Germany
    In the present financial and economic crisis the new EU member states should not all be lumped together in one category, the daily newspaper Financial Times Deutschland writes: "The label Eastern Europe seems utterly out of place when Central European EU states are mentioned in the same breath as Russia or Ukraine, which haven't been involved in the European adaptation process and still suffer from the fact that they don't offer a secure environment for investments. When beyond economic shortcomings there are warnings of political instability the warnings can at most refer to these CIS states. The phase of democratic reforms in the new EU states has been so successful that they now have dependable political systems. So far there has been no generalised crisis in Eastern Europe, even if the tendency to generalise could indeed result in all the states of the region coming under pressure. Sensible investors, however, should be able to distinguish between genuine problem cases and normally developed economies." (27/02/2009)
    ---
    Dnevnik - Slovenia
    The rapid development and strong growth in Eastern Europe in recent years are taking their toll in the crisis, writes the Slovenian paper Dnevnik: "The first two months of this year were a catastrophe for every investor. On the developed stock markets of Western Europe, for example, the DAX lost 17.4 percent of its value and the French CAC 14.6. According to Bloomberg the biggest losers in the East are the Romanian BET with a minus of 38.5 percent this year and Poland's WIG20 with a loss of 31.2 percent. At this rate it's hard to imagine where share prices will end up by the end of 2009. Because until now the measures introduced in the various countries seem not to have had any effect to speak of. The real economy is increasingly feeling the negative impact of the crisis, which could in turn have a negative influence on business integrity. And further events on the stock markets depend on whether the indexes can be stabilised." (27/02/2009)
    -----
    Figyelő - Hungary
    The business paper Figelõ reflects on the remarks of the leader of the opposition in Hungary Viktor Orbán, who has accused Western Europe of deserting Central and Eastern Europe in the crisis: "Orbán's concern is justified. This economic protectionism is indeed detrimental and a bad approach to dealing with the crisis, not to mention the fact that it makes little sense in a globalised economy. If the 'French' carmakers in the Czech Republic and Slovakia do return to France as President Nicolas Sarkozy has populistically demanded, who would buy these expensive cars? … It would be wrong to seek a solution to the crisis in economic nationalism and pitching countries against each other. What is required now is a pan-European approach." (27/02/2009)
    -------
    Dilema Veche - Romania
    The Romanian newspaper Dilema Veche is not surprised that Austria has requested financial aid for Austrian banks from several Eastern European governments. "From the perspective of those living there the European Union is made tangible through certain things in day-to-day life ... that give us the distinct impression that 'we are not foreigners' when we travel to other European states. ... What's more: we feel like Europeans when we encounter Vodafone, stores like Lidl, Metro and Carrefour, and pay with our credit card from 'our' bank at home. Equally, the visit of the Austrian Finance Minister Josef Pröll highlights the European dimension of the crisis: our banks are also your banks, the difference between 'us' and 'you' is no longer relevant. ... The case of a couple of European banks that perform transactions in several states concerns not only the inhabitants of the country where they have their headquarters. Banks have no nationality, and neither does bankruptcy." (27/02/2009)
    -------
    Hospodářské noviny - Czech Republic | Wednesday, February 25, 2009
    Central and Eastern Europe must not be lumped together
    The Czech National Bank has accused Western media of scaring off investors through undifferentiated reporting on Central and Eastern Europe. The business paper Hospodářské noviny fully agrees: "The Czech Republic has extended almost no loans in foreign currencies. ... Czech banks are not dependent on loans from the bank market. Slovakia and Slovenia are to a certain extent protected by the euro. ... Poland, Hungary, Romania and Bulgaria are countries in jeopardy. ... In Lithuania, Estonia and Latvia loans drastically exceed bank deposits. ... Investors can hardly lump Central and Eastern Europe together in one basket like that."

    postato da pawelawski alle ore febbraio 27, 2009 17:36 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, post in inglese, 2007-oggi ue a 27, 1989-oggi mittel-centroest-viseg, 2008-crisi

    venerdì, 27 febbraio 2009

    Energia in Europa? Riparte il dibattito

    Ecco il contributo di Ivo Morawski, grazie
    --------

    Energia e Demagogia – 27/02/2009

    Con le dichiarazioni del governo in materia di politica energetica torna sulle prime pagine il tema nucleare e riparte la solita caciara mediatica pro e contro. Cerchiamo di contribuire al dibattito e alla presa di coscienza con un analisi sulla pertinenza e coerenza di tali dichiarazioni.

    Partiamo da lontano e vediamo innanzitutto cosa sancisce e propone l’Unione Europea sulla materia. La strategia energetica UE si può sintetizzare nella regola del 20. Spiego. All’orizzonte 2020, l’UE e i suoi stati membri (inclusa l’Italia) si impegnano a:

    ·        ridurre del 20% i gas ad effetto serra attraverso sistemi di cattura e stoccaggio della CO2 e scambi delle quote di emissione,  

    ·        ridurre del 20% i consumi energetici attraverso l’aumento dell’efficienza energetica;

    ·        soddisfare il 20% dei fabbisogni energetici mediante energie rinnovabili.

    Considerando che l’energia tocca tutti i settori economici (trasporti, edilizia, sviluppo industriale, agricoltura) nonché molteplici tematiche trasversali (mobilità, salute pubblica, consumi domestici, bilanci famigliari e qualità delle risorse ambientali che rappresentano insieme al patrimonio culturale e gastronomico il nostro maggior prodotto nazionale) sarebbe sensato che un governo nazionale o locale si ponesse la questione dove è meglio intervenire per aver il maggior numero di benefici e di beneficiari, nel minor tempo possibile e con minor dispendio di risorse soprattutto finanziarie, considerando che i nostri decisori ed amministratori non hanno mai brillato di lungimiranza (all’orizzonte 2020 la maggior parte di loro saranno perlomeno in pensione) e che le risorse finanziarie sono sempre inesorabilmente scarse e contese.

    Si tratta dunque di compiere delle scelte strategiche sulla base di opportunità realistiche e di priorità sensate e condivise.

    Cosa ci si dovrebbe aspettare da un governo che fa dell’efficienza della pubblica amministrazione (misure anti-fannulloni), del rilancio delle imprese, degli investimenti e dei consumi ed infine della sicurezza dei cittadini i propri cavalli di battaglia?

    Senza entrare nel merito dei gas ad effetto serra e del riscaldamento globale di cui la maggioranza dei nostri concittadini ha scarsa consapevolezza, concentriamoci sugli altri due obiettivi che hanno sicuramente più risvolti pratici nella nostra vita quotidiana e dunque maggiormente visibili e spendibili in termini di risultati ed immagine, tema quest’ultimo molto caro ai nostri governanti.

    La priorità assoluta dovrebbe andare all’efficienza energetica. Basta vedere quanto pesa l’energia nel bilancio della pubblica amministrazione (4,5 miliardi di euro l’anno la spesa energetica della PA secondo le stime di CONSIP) e nei bilanci dei cittadini per rendersi conto che si potrebbero salvare ingenti risorse attraverso un miglioramento della qualità delle infrastrutture e dei servizi. L’amministrazione dovrebbe aggiungere, non togliere, risorse all’edilizia salva-energia ed eco-compatibile, all’ammodernamento delle reti energetiche ed idriche, ai trasporti pubblici efficienti, alle opere di prevenzione dei rischi idro-geologici, alla raccolta differenziata e al riciclo dei rifiuti urbani e rurali. Questa efficienza dovrebbe essere diffusa e decentrata responsabilizzando (i) gli enti locali affinché la devolution sia benefica per tutti, (ii) le imprese attraverso incentivi all’innovazione ma anche ponendo regole più ferree sul rispetto delle norme di qualità e dei contratti pubblici di appalto e (iii) i cittadini attraverso agevolazioni fiscali, accesso agevolato ai crediti, educazione ambientale nelle scuole, incentivi alla ricerca universitaria, tutto in nome di un maggior senso civico e di una migliore professionalità. In questo modo si assocerebbero benefici economici, sociali ed ambientali di impatto rapido e duraturo.    

    Sulle energie rinnovabili, il discorso si fa complesso ed articolato, ma occorre porre la questione in termini corretti. Cosa è rinnovabile per noi in Italia? Di certo non l’uranio che già scarseggia a livello globale e che pone ingenti costi di smaltimento e problemi di sicurezza. Se il mondo occidentale non si fida dell’Iran per via della sua politica nucleare, pensate che si possa far fiducia all’Italia dove la camorra è riuscita a impadronirsi della gestione dei rifiuti tossici in Campania? E quanti altri episodi di inquinamento fraudolento ed impunito abbiamo vissuto nel nostro territorio (la valle del Sacco nel Lazio, la diossina nelle mozzarelle campane, ecc.). La scelta sulle rinnovabili può anche essere lasciata agli enti locali, ma valorizzando da un lato il know-how italiano ed europeo e soprattutto investendo in ricerca ed innovazione. Passando sull’Appennino abruzzese, noto con piacere gli impianti eolici installati sui pendi, senza che questi creino particolari disturbi alla sensibilità paesaggistica o pseudo - culturale di qualche Sgarbi di turno.

    E di questi giorni la notizia della creazione di IRENA (www.irena.org), l’agenzia internazionale per le energie rinnovabili lanciata da un consorzio di paesi europei (Germania, Spagna e Danimarca in testa) e il cui atto costitutivo è stato firmato il 26 gennaio scorso da 75 paesi tra cui l’Italia. Qualcuno ne ha sentito parlare nei media nazionali? Perché stringere accordi con la Francia sul nucleare e non investire in un ruolo di prim’ordine in IRENA i cui sbocchi tecnologici e economici sono maggiormente proiettati nel futuro? Viaggiando recentemente per la Germania (foresta nera) ho potuto notare quanto l’energia solare sia diffusa nelle aree urbane e rurali. E parliamo di un paese che ha una risorsa (l’irradiamento solare) di gran lunga inferiore all’Italia. Certamente parliamo anche di un popolo e di governi con una maggiore sensibilità ambientale. Ma se anche il contadino e l’impresa si convertono al rinnovabile vorrà pur dire che esiste una convenienza economica e che non sono solo dei facinorosi integralisti ecologici.

    Ormai anche i nuovi paesi membri dell’UE ci stanno superando e hanno capito che si può agire localmente e presto per cambiare il nostro modo di produrre e consumare energia. Quand’è che usciremo dall’ottusità e dalla demagogia tipicamente italiche? Le centrali nucleari in Italia non si realizzeranno mai nei tempi previsti dal governo e perderemo anni e risorse a discutere e a litigare. La crisi finanziaria sembra aver provocato una flessione dei consumi non solo di beni ma anche di energia. La cosa viene presentata come un disastro dai nostri politici. Invece potrebbe essere una opportunità per ripensare e aggiustare i nostri comportamenti individuali e sociali.

    Se Berlusconi pensa di governare cosi a lungo da vedere e vantarsi dei suoi progetti faraonici, lasciatelo pure sognare. Ma la società civile si svincoli da una classe politica screditata e incompetente e spinga verso scelte più sostenibili.

    postato da pawelawski alle ore febbraio 27, 2009 11:22 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, energia-gas-petrolio, paesi-italia

    venerdì, 27 febbraio 2009

    La Chiesa eroica, la Chiesa collaborò con il regime comunista. Guerre simboliche attraverso i libri

    Historie biskupów niezłomnych
    Katarzyna Wiśniewska, GW 2009-02-27
    Kościół publikuje książkę o bohaterstwie biskupów w PRL. Czy da to odpór lustratorom?

    NIEZŁOMNI. W OBRONIE OJCZYZNY I KOŚCIOŁA. TOM II. Komunistyczna bezpieka wobec biskupów polskich -  to pokaźna książka o duchownych niezłomnych wobec SB. Tom - już drugi z tej serii - ukazuje się nakładem jezuickiego wydawnictwa WAM i Instytutu Pamięci Narodowej. Wczoraj w siedzibie Episkopatu mówił o nim abp Kazimierz Nycz.
    O rzekomych uwikłaniach kolejnych hierarchów w kontakty z SB donoszą co jakiś czas prolustracyjne media. Książkę o biskupach nieugiętych i fakt, że w jej w promocję zaangażował się Episkopat, można traktować jako kontrę dla tego typu informacji. - Bezsilność bezpieki była miarą niezłomności duchownych - stwierdził podczas wczorajszej konferencji redaktor książki Filip Musiał z IPN.
    Jednym z bohaterów publikacji jest 72-letni dziś bp Edward Frankowski z Sandomierza. Bezpieka utrudniała mu życie na wszelkie sposoby - odmawiając zameldowania w Stalowej Woli, gdzie miał być proboszczem parafii, zakazując mu prowadzenia zajęć katechetycznych. Próbowano go także zdyskredytować w oczach wiernych. Gdy w 1972 r. ks. Frankowski zwolnił w swojej parafii jedną z zakonnic i na jej miejsce zatrudnił inną, SB postanowiła "przeanalizować możliwość anonimów do najbardziej niezadowolonych osób o treści postępowania ks. Edwarda Frankowskiego. Sporządzić o podobnej treści anonim do kurii biskupiej w imieniu wiernych o postępowaniu ks. Frankowskiego, mając na uwadze zwolnienie siostry, życie prywatne, rozbijanie się prywatnymi samochodami, o czym wierni sami wiedzą".
    W książce opisano też szykany bezpieki m.in. wobec kard. Adama Sapiehy (1867-1951). Dla komunistów był trudnym przeciwnikiem, bo - jak podkreślają autorzy - potrafił iść na ustępstwa konieczne dla powstania "Tygodnika Powszechnego", a z drugiej strony sprzeciwiał się jakiejkolwiek ugodzie z władzą. Dlatego bezpieka chciała wiedzieć o każdym jego kroku i słowie. Wedle jednego z donosów na zebraniu księży krakowskich w 1949 r. kard. Sapieha "wpadł w ogromny gniew, począł karcić proboszczów, że nie pracują, że są tchórze, że będzie ich usuwał z probostw". Nakład książki to ok. dwóch tysięcy egzemplarzy.

    postato da pawelawski alle ore febbraio 27, 2009 11:17 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, 1945-1989 prl-polska ludowa, pl-chiesa-religione-fede-gp2

    venerdì, 27 febbraio 2009

    Polacchi-ucraini: scambi di gesti

    Polacy i Ukraińcy patrzą na Hutę Pieniacką
    Marcin Wojciechowski, Gazeta Wyborcza 2009-02-26, ostatnia aktualizacja 2009-02-26 17:53:45.0
    Nawet z najkrwawszą przeszłością można się uporać. Polska i Ukraina nie powinny ustawać w tych wysiłkach. W sobotę taka okazja zdarzy się w Hucie Pieniackiej pod Lwowem, gdzie 65 lat temu zamordowano kilkuset Polaków. ---  W sobotę prezydent Lech Kaczyński jedzie do Huty Pieniackiej pod Lwowem, by oddać hołd kilkuset Polakom zamordowanym 65 lat temu w pacyfikacji, której dokonał batalion policyjny SS złożony głównie z Ukraińców z Galicji. Wspierała ich partyzantka ukraińska (mówi o tym Grzegorz Motyka w wywiadzie na s. 22). Była to zbrodnia niemiecka, bo Niemcy wydawali rozkazy, ale wykonana rękami ukraińskimi.
    Do Huty Pieniackiej pojedzie także prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Będzie to kolejny ważny znak, że pojednanie polsko-ukraińskie nie jest pustym słowem.
    Po uroczystościach sprzed trzech lat z udziałem Kaczyńskiego i Juszczenki w podrzeszowskiej Pawłokomie, gdzie to polskie podziemie zabiło w 1945 r. kilkuset Ukraińców, kolej na gest strony ukraińskiej. Prezydent Kaczyński miał odwagę być w Pawłokomie, choć naraził się swoim prawicowym wyborcom. Miał także odwagę tonować nastroje w Polsce podczas zeszłorocznych obchodów 65-lecia rzezi wołyńskich. Zabrakło wówczas gestu, że Kijów rozumie polski ból, choć nie zawsze zgadza się naszym ujęciem historii.
    Teraz jest szansa na naprawienie błędu. Pokazanie, że Ukraina jest także gotowa wyciągnąć rękę do Polski. To potrzebne, by z jednej strony oddać hołd ofiarom, ale także przypomnieć, że w relacjach polsko-ukraińskich w różnych okresach krew lała się po obu stronach. Nie ma sensu dziś wyważać, na kim ciążą większe winy. Nie da się sporządzić bilansu ofiar z kilkusetletniego rachunku krzywd, nie tylko wojen i bitew, ale także codziennych poniżeń czy nieuwzględniania aspiracji drugiej strony.
    Nawet z najkrwawszą przeszłością można się uporać. Polska i Ukraina nie powinny ustawać w tych wysiłkach. W ciągu ostatnich lat zrobiono sporo. Duże zasługi mają tu byli prezydenci Kwaśniewski i Kuczma. Juszczenko i Kaczyński idą tą samą drogą, choć radykałowie po obu stronach granicy próbują im przeszkadzać.
    Mam nadzieję, że w sobotę w Hucie Pieniackiej zwycięży duch pojednania. Że Polacy i Ukraińcy zobaczą swych prezydentów podających sobie ręce nad grobami ofiar.
    ----------
    Ukraina/ Wałęsa nawołuje UE do przyjęcia Ukrainy
    ...Wałęsa, występując jako główny gość konferencji Europa-Ukraina, zorganizowanej przez warszawski Instytut Studiów Wschodnich (ISW). Wałęsa skrytykował państwa tzw. starej Europy za to...in. wicepremier Waldemar Pawlak. Pierwsze Forum Europa-Ukraina odbyło się dwa lata temu we Wrocławiu, a drugie - w ubiegłym...
    Cz, 26-02-2009, 13:58:00
    ----------
    Polska i Ukraina negocjują utworzenie Uniwersytetu Europejskiego
    ...Przedstawiciele ministerstw nauki z Polski i Ukrainy rozmawiają w czwartek w Kijowie...Ukraińskiego Uniwersytetu Europejskiego. Polska siedziba uczelni ma znajdować się w Lublinie. W rozmowach, które...obecnie akademicka współpraca między Polską a Ukrainą została zapoczątkowana w 2000...powołane w Lublinie Europejskie Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. Jest ono międzyuczelnianą...Lubelski Jana Pawła II - ze strony polskiej oraz Narodowy Uniwersytet im. Tarasa Szewczenki...
    Cz, 12-02-2009, 09:55:00
    -------------
    Brzeziński dla "Le Figaro": Ukraina kluczem do demokratyzacji Rosji
    ...Le Figaro" podkreślił, że Ukraina, upodobniając się do Zachodu, przyspieszy demokratyzację...Le Figaro" podkreślił, że Ukraina, upodobniając się do Zachodu, przyspieszy demokratyzację Rosji. Według Brzezińskiego...integrację rosyjską. Według mnie, to Ukraina, upodobniając się do Zachodu, będzie...
    Śr, 18-02-2009, 11:31:00
    ------------
    Ukraina powinna pozostać polskim priorytetem
    Nawet w najbardziej proukraińskiej w Europie Polsce kryzys gazowy pokazał osłabienie sympatii wobec Kijowa. Polskie elity i media są coraz bardziej rozczarowane Ukrainą. Odwrócenie się od Kijowa może być jednak kosztowne 03-02-2009 11:00
    + Europa musi być twarda wobec Rosji (14-01-09, 01:08) + W czasie kryzysu gazowego zabrakło Tuska (12-01-09, 17:10) + Sikorski: W sprawie energii i gazu Unia musi być solidarna (08-01-09, 08:00) + Trzeba pomóc Ukrainie uszczelnić gazociągi (08-01-09, 08:00)
    -----------
    Polska - Ukraina. Nie ma jednej pamięci
    ...Z żadnym krajem Polska nie ma tak intensywnych kontaktów jak z Ukrainą. Prezydentów...bezpieczeństwo Polski, która przestanie być wreszcie...niepodległej Polski". Polski Związek Wypędzonych...lat przez całą polską klasę polityczną. Znacznie gorzej jest jednak z otwarciem się na Ukrainę...podoba się PiS i polskiej prawicy. Prędzej czy później...rozpoczęcia pacyfikacji polskich wsi przez ukraińskich nacjonalistów...czystki etnicznej. Polscy badacze są zgodni, że akcja antypolska na Wołyniu była...raną w stosunkach Polski z Ukrainy. Zorganizowana pięć lat temu, w 60. rocznicę...przedstawione w seminariach Polska - Ukraina.Trudne pytania , a ponadto...antyukraińskich. Państwo polskie, zwłaszcza na szczeblu...Związku Ukraińców w Polsce. Zajmujący się w Kancelarii Prezydenta kontaktami ze środowiskami...
    Śr, 23-04-2008, 11:06:00 + Dobra polityka prezydenta wobec Ukrainy (20-11-08, 14:06)

    postato da pawelawski alle ore febbraio 27, 2009 07:56 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, polacchi-ucraini, memoria luoghi-di, pl-politica della storia

    mercoledì, 25 febbraio 2009

    20 anni di politica estera polacca verso Est (1989-2009)

    Zapraszamy do lektury czwartego numeru dwumiesięcznika Nowa Europa Wschodnia (marzec - kwiecień 2009).
    W najnowszym numerze m.in.:
    Od Giedroycia do Partnerstwa Wschodniego. Dwadzieścia lat polskiej polityki wschodniej 1989-2009 (Marek A. Cichocki, Sławomir Dębski, Adam Eberhardt, Włodzimierz Marciniak, Zdzisław Najder, Jan Piekło, Jerzy Pomianowski, Maria Przełomiec, Adam Daniel Rotfeld, Bartłomiej Sienkiewicz, Aleksander Smolar, Marcin Wojciechowski, Marek Ziółkowski);
    Inoltre:
    Dominik Jankowski, Marchewka bez kija
    Stefan Meister, Niemiecki szpagat
    Jacek Kubiak, Paryż zerka na Europę Wschodnią
    Lubos Dobrovski, Po prostu Europa
    Andriej Riabow, Europa cicha i zbuntowana
    Irina Kobryńska, Kryzys w Rosji, Rosja w świecie
    Grzegorz Kaliszuk, Długa droga Rosji do WTO
    Rozmowy z Jurajem Marusakiem i Markiem Konratem
    Reportaże Aleny Kursevich, Rafała Zubkowicza i Ziemowita Szczerka.
    Prezentacja Waslija Grossmana
    Ponadto Recenzje, Kronika i komentarze
    Pismo w sprzedaży od 26 lutego 2009 roku.
    Cena detaliczna: 16 zł
    Do nabycia w sieci EMPiK, RUCH, EUROPRESS, GARMOND, FRANPRESS oraz najlepszych księgarniach.
    Zapraszamy  do prenumeraty. Bliższe informacje na stronie internetowej pisma:
    www.new.org.pl
    Pismo można też zakupić w księgarni wysyłkowej Kolegium:
    www.kolegium.istore.pl
    Pismo ukazuje się dzięki wsparciu miasta Wrocławia.
    www.wroclaw.pl

    postato da pawelawski alle ore febbraio 25, 2009 21:32 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in polacco, polacchi-bielorussi, polacchi-ucraini, polacchi-sovietici-russi, pl-politica estera

    mercoledì, 25 febbraio 2009

    Gulag da leggere

    Mercoledi 25 febbraio 2009, alle 17,30, a Trento, nella Sala degli Affreschi della Biblioteca comunale (Via Roma 55) il Centro Studi sulla Storia dell’Europa Orientale organizza l’incontro-dibattito Cartoline dall’inferno. Una donna nel Gulag sovietico. Intervengono Emanuela Guercetti e Elena Kostioukovitch. in occasione della pubblicazione di Quanto vale un uomo di Evfrosinija Kersnovskaja.
    Quanto vale un uomo - o una donna - all' interno di un gulag? Per rispondere a questa domanda Evfrosinija Kersnovskaja ha scritto un memoriale unico nel suo genere, che ora, quindici anni dopo la sua morte, esce in anteprima mondiale da Bompiani. Le vicende narrate incominciano nell' esotica terra di Bessarabia, prima romena e poi occupata dai sovietici nel giugno del 1940, dove la protagonista, agiata proprietaria terriera di origine russo-greca, viene sorpresa dagli invasori senza comprendere sulle prime la natura del nuovo potere. Ma le illusioni vengono presto spazzate via: è espropriata di tutto, caricata su un treno piombato con accuse assurde e trasportata nell' estremo nord della Siberia. Non per questo Evfrosinija smette di lottare, sottoponendosi a tutti i lavori possibili diventa minatrice e boscaiola, infermiera e becchina, spalatrice e carcerata. Fugge attraverso la taiga, viene ripresa, rischia di annegare e la condannano a morte (pena commutata in altri dieci anni di lavori forzati), si ribella e prende le parti dei più deboli, fa a pugni con funzionari corrotti, sorretta da una forza vitale indomabile. Nel crescendo surreale di Quanto vale un uomo (a cura di Elena Kostioukovitch, traduzione di Emanuela Guercetti, postfazione di Valeriu Pasat) a tratti circola un disperato umor nero, premiato infine dalla sopravvivenza e dal ritorno alla madre. C' è qualcosa di Solzenitsin e Salamov, nella Kersnovskaja, ma anche il timbro inconfondibile di certi toccanti ritratti. E l' interrogativo posto dal titolo? La prima risposta è: la vita di un uomo nel gulag non vale assolutamente niente. Il pellegrinaggio fra gli orrori concentrazionari staliniani si conclude fra moribondi inconsapevoli, ribelli, rassegnati, conniventi, senza colpa, individui segnati da un destino imperscrutabile, relitti abbandonati allo spegnimento per inedia nelle tundre siberiane. È vero tuttavia anche il contrario: quelle vite valgono moltissimo, ben più di quelle degli aguzzini sovietici, dei torturatori sadici, dei becchini indifferenti, più delle menti di coloro che nelle stanze del Cremlino pretesero di concimare l' ideologia comunista con corpi umani. Le parole della Kersnovskaja, scritte su quaderni di fortuna e poi recuperate e ordinate prima di morire, oggi rendono alle vittime i loro nomi - e anche i volti, grazie ai disegni a pastello che corredano i brevi capitoli - mentre quelli dei loro persecutori sembrano parallelamente sprofondare nell' immondezzaio della storia.
    Evfrosinija Kersnovskaja riesce a creare con la scrittura e con le immagini un impatto che, anche a lettura finita, non smette di rievocare episodi, volti, voci, con un procedimento che all’inizio del Terzo Millennio appare di stupefacente novità.
    Mai, fino a oggi, le vittime di un regime totalitario l’hanno flagellato con tanto senso estetico. Qui la vittima, più che alla moralizzazione, si dedica al lato tecnico ed estetico. Visto che la realtà narrata è comunque infernale, alla fine il lettore assorbe da queste pagine dei concetti storici, ideologici e morali straordinariamente ricchi, senza che gli vengano però imposte delle idee già elaborate, come invece succede quando leggiamo Sol enicyn.
    È nuova la formula del libro: un romanzo illustrato. È nuovo il ruolo del lettore, che diventa più attivo e, quasi come in un gioco ipertestuale, entra nei quadri, ascolta la voce narrante e partecipa alle vicende. È nuovissimo il tono della narratrice. Ci si aspetterebbe la voce di una vittima, di una donna che subisce, patisce, che è picchiata, seviziata, sbattuta nelle carceri di rigore. E invece l’io narrante è quello di una vincitrice fisica e morale. Sembra che si consideri un’amazzone del mito: fortissima, fiera, immacolata. Nei lunghi decenni di degradazione e onta, è riuscita a difendere la propria verginità e l’onore. E si presenta sempre come una paladina della giustizia, anzi, un paladino romantico (si disegna nelle sembianze di un ragazzo). È il riflesso delle sue intense letture, della concezione mitologica e della propensione a romanticizzare e trasfigurare le vicissitudini della vita secondo modelli culturali.
    Per lei la cultura funziona come ancora di salvezza in termini assoluti, ma è anche una magica lente d’ingrandimento, che ingigantisce nella memoria le sue esperienze private. Raccontate e illustrate, le vicende private diventano straordinarie. Nella tragedia gigantesca, ci è dato percepire “quanto vale un uomo”, nel caso specifico, quanto vale questa donna.
    Quanto vale un uomo (a cura di Elena Kostioukovitch, traduzione di Emanuela Guercetti, postfazione di Valeriu Pasat) è pubblicato in prima edizione mondiale da Bompiani, pp. 703, Euro 26,50

    postato da pawelawski alle ore febbraio 25, 2009 21:05 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, leggere libri-racconti-poesie, paesi-russia-urss

    mercoledì, 25 febbraio 2009

    L'anno Grotowski s'inaugura a Roma. Segnaeventi

    lunedì 16 marzo 2009, ore 20.45
    Aula Magna della Sapienza Università di Roma - P.zzale Aldo Moro 5 (Città Universitaria)
    IN PROGRAMMA
    intervista televisiva inedita di Peter Brook
    proiezione del film Il Principe Costante di Jerzy Grotowski - Ricostruzione
    a cura di Ferruccio Marotti
    con la partecipazione straordinaria di Ludwik Flaszen, co-fondatore del Teatr Laboratorium
    Maja Komorowska, una delle interpreti del Principe Costante
    A cinquant'anni dalla nascita del Teatr Laboratorium e a dieci anni dalla morte di Jerzy Grotowski, il Centro Teatro Ateneo della "Sapienza" Università di Roma e l'Istituto Polacco di Roma inaugurano l'ANNO GROTOWSKI, promosso dal Grotowski Institute di Wroclaw e patrocinato dall'UNESCO, presentando il film del 1967 con il più famoso spettacolo della compagnia di Wroclaw, Il Principe Costante, basato sui testi di Calderòn de la Barca e Juliusz Slowacki.
    La serata del 16 marzo, nell'Aula Magna della "Sapienza",sarà inaugurata dalla testimonianza di Peter Brook in un'intervista televisiva inedita, e vedrà la partecipazione di due dei protagonisti di quella straordinaria stagione teatrale: il critico e scrittore Ludwik Flaszen, co-fondatore del Teatr Laboratorium, e Maja Komorowska, splendida attrice di Wajda e Zanussi, una delle interpreti del Principe Costante. La manifestazione è curata da Ferruccio Marotti e Luisa Tinti, con la collaborazione di Marina Fabbri.
    Jerzy Grotowski - uno dei maggiori uomini di teatro del Novecento - è stato nel 1982, insieme con Eduardo De Filippo, il primo professore a contratto di teatro all'Università di Roma "La Sapienza". Nel 1975 Grotowski mostrò al Teatro Ateneo un film, in b/n e muto, dello spettacolo Il Principe Costante, realizzato dieci anni prima con la grande interpretazione di Ryszard Cieslak. In quell'occasione Ferruccio Marotti, direttore dell'allora Istituto del Teatro dell'Università, ebbe l'idea di sincronizzare quel film con la registrazione audio da lui effettuata a Spoleto nel 1967. Da questa originale impresa, a cui collaborò lo stesso Cieslak, nacque un documento di grande valore storico:Il Principe Costante - Ricostruzione, che oggi il Centro Teatro Ateneo e l'Istituto Polacco di Roma presentano nella versione restaurata, rimasterizzata in digitale e sottotitolata tra l'altro in italiano, grazie al contributo degli studiosi Leszek Kolankiewicz e Marina Ciccarini.
    Il programma prosegue, nel mese di novembre, con la prima rassegna audiovisiva integrale dedicata al Teatr Laboratorium e ai suoi protagonisti, promossa e curata dall'Istituto Polacco di Roma, con il patrocinio del Comune di Roma, ospitata al Nuovo Cinema Aquila e a Villa Medici. In questa occasione verrà presentato, all'Aula Magna dell`Università, Akropolis, l'altro spettacolo capolavoro di Grotowski, in un film appositamente restaurato e sottotitolato.Concluderà l'Anno Grotowski a Roma un convegno scientifico internazionale curato dal Centro Teatro Ateneo.
    evento organizzato da
    Istituto Polacco di Roma
    Info: Marina Fabbri (respons. progetto Grotowski)
    cell. 348-6529475
    tel. 06.36.000.723 fax 06.36.000.721
    segreteria@istitutopolacco.it
    Centro Teatro Ateneo
    "Sapienza" Università di Roma
    Viale delle Scienze 1, 00185 Roma
    tel. 06 4991 4470 fax 06 4991 4442
    ctaorganizzazione@uniroma1.it

    postato da pawelawski alle ore febbraio 25, 2009 20:57 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, pl-memo-storia-cultura

    mercoledì, 25 febbraio 2009

    L'Europa del Centro-Est non esiste più, ora sono due: una al Centro e una all'Est

    Hospodářské noviny - Czech Republic
    Central and Eastern Europe must not be lumped together
    The Czech National Bank has accused Western media of scaring off investors through undifferentiated reporting on Central and Eastern Europe. The business paper Hospodářské noviny fully agrees: "The Czech Republic has extended almost no loans in foreign currencies. ... Czech banks are not dependent on loans from the bank market. Slovakia and Slovenia are to a certain extent protected by the euro. ... Poland, Hungary, Romania and Bulgaria are countries in jeopardy. ... In Lithuania, Estonia and Latvia loans drastically exceed bank deposits. ... Investors can hardly lump Central and Eastern Europe together in one basket like that." (25/02/2009) » full article (external link, Czech)

    postato da pawelawski alle ore febbraio 25, 2009 19:26 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in inglese, 1989-oggi mittel-centroest-viseg, 2008-crisi

    venerdì, 20 febbraio 2009

    La crisi arriva all'est dell'UE

    Rai News 24, Varsavia | 19 febbraio 2009
    Polonia investita dalla crisi, Varsavia punta all'adesione all'euro. E organizza summit dell'Est
    Varsavia -- Il ministro delle Finanze polacco, Jan Rostowski non ha dubbi: per sopravvivere alla crisi la Polonia deve entrare quanto prima nell'eurozona. Varsavia intende adottare l'euro entro il 2012, ma il premier Donald Tusk ha avvertito che i tempi potrebbero allungarsi a seconda delle evoluzioni della crisi. Una decisione in questo senso verrà presa in primavera.
    La Polonia inoltre pensa ad un summit che affronti la crisi dei Paesi del centro-est europeo prima del vertice Ue vero e proprio in agenda a Bruxelles per il prossimo primo marzo. Il premier polacco Donald Tusk ha invitato i leader di nove Paesi membri dell'Ue della regione centro-orientale a riunirsi con il presidente della Commissione europea Jose Manuel Barroso nella mattinata dello stesso giorno del vertice dei 27. I 'convocati' sono Repubblica cea, Slovacchia, Slovenia, Romania, Bulgaria, Lituania, Lettonia, Estonia, oltre alla Polonia. L'idea è "di assicurarsi che la risposta dell'Ue alla crisi sia per tutti i 27 Paesi membri e non solo per alcuni stati", ha commentato il ministro polacco per gli affari europei Mikolaj Dowgielewicz, confermando l'iniziativa.
    postato da pawelawski alle ore febbraio 20, 2009 10:41 | Permalink | commenti / commenti (pop-up)
    categoria: post in italiano, 2004-oggi nuova polonia, 2004-oggi polonia-ue, 1989-oggi mittel-centroest-viseg, 2008-crisi

    Che accade qui? Di cosa si parla?

    Utente: pawelawski
    Nome: paolo morawski
    Questo weblog è un "web-stock", un ripostiglio ("store-room"), un centro di raccolta ("collect-room") informazioni e opinioni su temi mirati. Dò molta importanza alle fonti, ma non garantisco per le informazioni che contengono i materiali qui immagazzinati, materiali che non sono per forza le mie opinioni. Considero questo lavoro di documentazione personale e senza fini di lucro un utile stimolo allo studio, un invito alla lettura attiva, uno sprone a cercare ancora. Come altri assidui frequentatori della Rete hanno efficacemente scritto nei loro disclaimer - cito: "we make no claim to the validity of information provided on this site or in the content that we provide links for. Neither should our posting of, or linking to, given content be construed as our being in agreement with any or all of the views and opinions expressed by the material, or be considered an endorsement of its author or publisher, or both. Opinions and views expressed in comments are those of the commentator and may or may not be congruent with our beliefs or reflect an accurate comprehension on the part of the commentator of the content being commented upon, or our motives in posting it".


    • Contattami
    • Il mio profilo
    • Linkami



    http://codes.mashable.com/

    Indice a chiavi

    -1918 e in precedenza
    -radio-tv-stampa
    1918-1939 tra due guerre a est
    1918-1939 tra due guerre in pl
    1939-1945 resistenza polacca
    1939-1945 ww2
    1941 katyn-eccidi sovietici
    1943 insurrezione ghetto varsavi
    1944 insurrezione di varsavia
    1945-1989 anticomunismo
    1945-1989 blocco sovietico
    1945-1989 prl-polska ludowa
    1945-1991 guerra fredda
    1945 fine guerra-dopoguerra
    1953 rivolta berlino
    1956 rivolte pl-ungheria-svolte
    1961 il muro di berlino
    1968 cecoslovacco
    1968 polacco
    1970-71 polonia scioperi
    1976 polonia rivolte-kor
    1980-1981 solidarnosc vittoriosa
    1980-oggi solidarnosc
    1981 legge marziale-jaruzelski
    1989-1991 la cesura epocale
    1989-2004 polonia verso ovest
    1989-oggi mittel-centroest-viseg
    2004-2007 ue a 25
    2004-oggi nuova polonia
    2004-oggi nuovo est-oltre-ue
    2004-oggi polonia-ue
    2007-oggi nuovo est-oltre-ue
    2007-oggi ue a 27
    2008-crisi
    ascolta
    blog
    cartine
    cartografia
    città
    colonialismo
    comunismo-crimini
    comunismo-lustracja
    comunismo-opposizione a
    comunismo-totalitarismo
    comunismo ex paesi est
    cronologie
    energia-gas-petrolio
    est-ovest dinamiche-divari
    eu-ger-politica estera orientale
    eu-russia-politica estera
    europa-america
    europa-continente
    europa-frontiere-confini
    europa-identità-storia-culture
    europa-identità nazionale
    europa-migraz-minoranz-etnie
    europa-politica della storia
    europa-populismo
    europa-sud-est balcani
    europa-ue storia
    europa del centro
    eventi-appuntamenti
    genocidio-shoah-auschwitz
    genocidio armeni
    leggere fumetti
    leggere libri-racconti-poesie
    mar baltico
    mar mediterraneo
    mar nero
    media
    memoria luoghi-di
    memoria piste-ricerca
    memoria ritrovata-a-est
    musica
    nato-difesa europea
    nazismo-crimini
    paesi-albania
    paesi-armenia
    paesi-austria
    paesi-balcani
    paesi-baltici-baltico
    paesi-bielorussia
    paesi-bulgaria
    paesi-cechia
    paesi-croazia
    paesi-ex jugo-balcani
    paesi-francia
    paesi-georgia
    paesi-germania
    paesi-italia
    paesi-lituania
    paesi-macedonia
    paesi-romania
    paesi-russia-urss
    paesi-slovacchia
    paesi-spagna
    paesi-svizzera
    paesi-turchia
    paesi-ucraina
    paesi-ungheria
    paesi-usa
    paolo morawski
    personaggi
    pl-chiesa-religione-fede-gp2
    pl-cultura
    pl-emigrazione-kultura-diaspora
    pl-identità-nazione-patriottism
    pl-media
    pl-memo-storia-cultura
    pl-politica della storia
    pl-politica estera
    plit-rassegna italiana
    polacchi-americani
    polacchi-bielorussi
    polacchi-cechi
    polacchi-ebrei
    polacchi-estoni
    polacchi-francesi
    polacchi-georgiani
    polacchi-inglesi
    polacchi-italiani
    polacchi-lituani
    polacchi-sovietici-russi
    polacchi-spagnoli
    polacchi-tedeschi
    polacchi-ucraini
    polacchi-ungheresi
    polonia-mon-amour-il-libro
    popoli slavi
    popoli tedeschi-cechi
    popoli tedeschi-francesi
    post in francese
    post in inglese
    post in italiano
    post in polacco
    post in tedesco
    secolo xix-ottocento
    secolo xx-novecento
    secolo xx-seconda metà
    secolo xxi
    sguardi
    totalitarismi
    traduzione
    vedere film-foto-manifesti
    video

    Links a fonti & ulteriori letture

    Blog Activ.eu
    Blog Atlante geopolitico
    Blog Beatroot
    Blog Coulisses de Bruxelles
    Blog Dziennik Rosyjski
    Blog Edward Lucas
    Blog European Memories
    Blog Fortress Europe
    Blog Kazimierz Marcinkiewicz
    Blog Kleines Portfolio der Fremde
    Blog Marcin Skubiszewski
    Blog Mauro Corso
    Blog Nouvelle Europe
    Blog Piero Vereni
    Blog Polandian
    Blog Polonia mon amour (vecchio sito)
    Blog Radiopassioni
    Blog Robert Amsterdam
    Blog Timothy Garton Ash
    Blog Tomasz Lis (old)
    Blog Vilhelm Konnander
    Blog Visions cartographiques
    Blog Władysław Bartoszewski
    News Deutsche Welle
    News Dziennik
    News Euro-topics
    News EuropaQuotidiano
    News Financial Times
    News Gazeta Wyborcza
    News Insight Central Europe
    News Interfax
    News La Tribune
    News Le Monde
    News Lettera22
    News Nuova Polonia
    News Onet.pl Kiosk
    News Osservatorio Balcani
    News Pap Europa
    News Polish Outlook
    News Polska-The Times
    News Polskie Radio
    News Radio Radicale
    News RFE/RL-Poland
    News Rzeczpospolita
    News Sign and sight
    News Spiegel online international
    News The Independent
    News Transitions Online
    News Vie dell'Est
    News Życie Warszawy
    Rete Aisseco
    Rivista Café Babel
    Rivista Dialog
    Rivista East Online
    Rivista eSamizdat
    Rivista Eurozine
    Rivista La grande Europe
    Rivista La revue géopolitique
    Rivista Le Débat
    Rivista Le Monde diplomatique
    Rivista Lettera internazionale Italia
    Rivista Limes
    Rivista Nowa Europa Wschodnia
    Rivista Nowe Książki
    Rivista OltreilLimes
    Rivista Persee Revues
    Rivista Polonia Włoska
    Rivista Przegląd Polityczny
    Rivista QuadrantEuropa
    Rivista Regards sur L'Est
    Rivista Spaces of identity
    Rivista Sprawy Polityczne
    Rivista The Analyst. CEER
    Rivista Transeuropéennes
    Rivista Więź
    Rivista Znak
    Settimanale Caffe' Europa
    Settimanale Courrier International
    Settimanale Europa-Dziennik
    Settimanale Przeglad
    Settimanale Tygodnik Powszecny
    Settimanale Warsaw Voice
    Sito GUS
    Sito Business Europe - Poland
    Sito CIR Center for International Relations
    Sito Cultural Studies
    Sito Culture.pl
    Sito Emerging Europe Monitor
    Sito Equilibri
    Sito Fundacja Batorego
    Sito Il Porto di Toledo
    Sito Instytut Pamięci Narodowej
    Sito Kulturforum
    Sito MSZ
    Sito Muzeum Historii Polski
    Sito Nauka w Polsce - Historia
    Sito Nouvelle Europe
    Sito OSW
    Sito Ośrodek Karta
    Sito Ośrodek Myśli Politycznej
    Sito Pogranicze
    Sito Reset Doc
    Sito Russia Profile
    Sito The PIIA
    Sito Visegrad Group
    Strumenti CEE Online Library
    Strumenti Chronologie internationale
    Strumenti EU Policy Portal
    Strumenti Europa search
    Strumenti European Navigator
    Strumenti Parlamento Europeo

    Contributi & commmenti

    utente anonimo in Memorie culturali e ...

    per ora vuoto

    foto recenti

    Bottoni

    • Powered by Splinder

    Contatore

    visitato *loading*volte

    free counters
    Locations of visitors to this page